Rodzice
010.8k.
Mimo tego, że traktujemy synową bardzo dobrze i pomagamy jej finansowo, ona traktuje nas jak obcych ludzi
Zawsze uważałam się za dobrą matkę i nigdy nie przekraczałam granic osobistych swojego dziecka.
Jeśli dziewczyna w wieku 25 lat lub więcej nie ma chłopaka, to coś ewidentnie musi być z nią nie tak!
Rodzice
0653
Jeśli dziewczyna w wieku 25 lat lub więcej nie ma chłopaka, to coś ewidentnie musi być z nią nie tak!
Mam 30 lat i tak naprawdę nigdy nie byłam w poważnym związku. Najpierw skupiałam się na edukacji i na
Nie mogę patrzeć, jak rodzice pozbawiają swoich dzieci dzieciństwa!
Rodzice
0294
Nie mogę patrzeć, jak rodzice pozbawiają swoje dzieci dzieciństwa!
Jestem nauczycielką w szkole podstawowej. Dzieci są różne i niektóre są lepiej przygotowane lub nauka
Siostra mojego męża nie ułożyła sobie swojego życia, a teraz robi wszystko, aby uprzykrzyć nasze!
Rodzice
018.9k.
Siostra mojego męża nie ułożyła sobie swojego życia, a teraz robi wszystko, aby uprzykrzyć nasze!
Moja babcia zawsze mówiła, że trzeba utrzymywać kontakt z krewnymi i mieć z nimi dobre relacje, bo więzi
Wybaczyłem żonie zdradę, ale bardzo szybko tego pożałowałem
Rodzice
02.8k.
Wybaczyłem żonie zdradę, ale bardzo szybko tego pożałowałem
Co roku jeździmy z żoną w ciepłe kraje. Zawsze staram się zaskoczyć małżonkę jakimś nowym miejscem.
„W wieku 19 lat jestem w ciąży już 4 raz, a podli ludzie oceniali mnie i wyzywali mówiąc, że jestem zwykłą puszczalską. Ja jednak cieszę się z takiego życia!"
Rodzice
07k.
„W wieku 19 lat jestem w ciąży już 4 raz, a podli ludzie oceniali mnie i wyzywali mówiąc, że jestem zwykłą puszczalską. Ja jednak cieszę się z takiego życia!”
Jestem bardzo młodą mamą i ciągle słyszę pod swoim adresem wulgarne epitety. Mimo tego, co mówią, ja
Rodzice nie kupili mi mieszkania i mam do nich o to żal
Rodzice
01.2k.
Rodzice nie kupili mi mieszkania i mam do nich o to ogromny żal
Chcę podzielić się z Wami moją historią i opowiedzieć o urazie, którą chowam do swoich rodziców.
Owszem, bywam czasami niezdarny, ale bez przesady - jakoś ciągle żyję i przez swoją niezdarność jeszcze nigdy nie zrobiłem ani sobie, ani innym krzywdy. Moja żona jednak uważa, że nie może mi ufać i nie pozwala mi wziąć córki nawet na ręce, bo uważa, że jeszcze przypadkiem upuszczę maleństwo i zrobię jej krzywdę. Wiadomo, że świeżo upieczona matka bardzo uważa na swoje dziecko i chce dla niego jak najlepiej, ale uważam, że niedopuszczanie mnie do własnego dziecka z tak bzdurnego powodu to już naprawdę przesada! To wszystko według mnie zmierza to rozwodu, bo nie wiem, jak długo to wytrzymam.  Jeszcze gwoli wyjaśnienia wyjaśnię, co oznacza ta moja niezdarność. Czasami zdarza mi się coś upuścić - nóż, serwetki, raz zrzuciłem łokciem kubek, który się roztrzaskał po upadku. Nie jestem jakimś kompletnym niedorajdą mimo, że żona na takiego mnie kreuje i ciągle opowiada innym o mojej niezdarności, mnie też próbując udowodnić, że tak naprawdę jest. Oczywiście wszystko pogorszyło się po narodzinach naszej córeczki. Niechętnie pozwalała mi ją brać na ręce i w sumie to wszystko, co mogłem robić z dzieckiem. Nie mogłem jej kąpać czy przewijać, bo żona ciągle powtarza, że albo źle to zrobię, albo przy okazji dziecko wyślizgnie mi się z rąk i zrobię jej krzywdę. Ta sytuacja trwa cały czas i generuje ciągłe kłótnie. Żona stoi przy swoim i absolutnie nie bierze pod uwagę moich argumentów. Aktualnie żona wyrzuciła mnie z sypialni, kazała spać na kanapie, a sama śpi z dzieckiem na łóżku. Jakimś cudem nie martwi się, że w czasie snu przypadkiem odwróci się i przygniecie córeczkę, ale gdy ja chcę córkę wziąć na ręce, to już podnosi raban i jest przerażona, gdy tylko się do niej zbliżę. Gdy już jakimś cudem uda mi się zajmować córeczką, to nie odstępuje mnie na krok i patrzy mi na ręce, a gdy tylko zrobię cokolwiek nie tak według jej oceny, zabiera córkę i mówi, że od początku wiedziała, że nie można mi ufać i jestem niedorajdą.  Próbowałem rozmawiać z żoną spokojnie na ten temat, bo skoro kłótnie zdały się na nic, to myślałem, że zwykła rozmowa bardziej na nią wpłynie. Zasugerowałem jej pójście do terapeuty, nawet jako para, aby rozwiązać ten problem, który tak bardzo nas dzieli, ale ona nie czuje się winna i uważa, że jedynym problemem jestem ja i moja niezdarność. Uważa wręcz, że gdyby mnie nie pilnowała, to pewnie nasze dziecko by już nie żyło, bo wypadła by mi z rąk albo przez przypadek zakrztusiła by się małą częścią zabawki, a ja zapewne nie zwróciłbym na to uwagi. Naprawdę nie wiem, co robić. Chciabym być prawdziwym ojcem, zajmować się moją córką, a nie bać się opinii mojej żony, która odnosi się do mnie jak jakiś strażnik. Z nią też już prawie nic mnie nie łączy, odepchnęła mnie od siebie, nie ma mowy o tym, że okaże mi jakiekolwiek uczucie. Coraz częściej myślę o rozwodzie ale boję się, że wtedy już w ogóle nie zobaczę nigdy córki.
Rodzice
0254
Moja żona mówi, że nie może mi ufać w sprawie naszego dziecka i nawet nie pozwala mi go wziąć na ręce!
Owszem, bywam czasami niezdarny, ale bez przesady, jakoś ciągle żyję i przez swoją niezdarność jeszcze
Rodzice
016.8k.
Zazdrosna siostra próbowała zniszczyć moją suknię ślubną z zadziwiającego powodu…
Anulowałam zaproszenie dla siostry na mój własny ślub po tym, jak przyłapałam ją na próbie pocięcia mojej
Rodzice
045.2k.
Kłamstwo partnerki mojego byłego męża doprowadziło mnie do łez. Nie zapomnę tego, co zrobiła
Jestem po rozwodzie, z byłym mężem mamy dwoje dzieci. Ostatnio wydarzyła się naprawdę trudna sytuacja.