PL
00
Wszystko przez te głupie pierogi
Zacznę od tego, że wcale nie uważam się za potwora. Przez jedenaście lat małżeństwa ani razu nie podniosłem
PL
019
**Mieszkanie dziadka Antoniego**
Nigdy nie sądziłam, że to powiem, ale w moim rodzinnym domu na Grochowej nienawidziłam zapachu kapuśniaku.
PL
02
Zamknięty pokój przy Brzozowej
Nazywam się Rafał, mam trzydzieści cztery lata i od siedmiu jestem mężem Kingi. Mam syna z pierwszego
PL
02
Klawisz od walizki, którego nigdy nie dostałem
Klucz od walizki, którego nigdy nie dostałem Zadzwoniła w piątek o dziewiętnastej trzydzieści.
PL
024
Córka, która nie dzwoni
Po dwunastu godzinach w sklepie mięsnym w Radomiu ledwo czuję łydki. Wracam autobusem linii 7, bo samochód
PL
05
Kolczyki z szafirami z lotniska Chopina — moja teściowa, sprzedawczyni i to, czego nigdy jej nie powiem
Nazywam się Bartek, mam trzydzieści cztery lata i pracuję jako kierownik zmiany w warszawskim biurze podróży.
PL
01
Sąsiadka wpadła na herbatę. To miała być zwykła piątkowa wizyta, a skończyło się na tym, że obiecałem zająć się jej wnukiem przez jedno popołudnie. Sama nie wiedziałam, skąd mi się to wzięło — ostatni raz pilnowałam małego dziecka, zanim moja córka nauczyła się jeździć na rowerze. Bez bocznych kółek.
Sąsiadka wpadła na herbatę. To miała być zwykła piątkowa wizyta, a skończyło się na tym, że obiecałam
PL
01
Warsztat po teściu, klucze i dwadzieścia sześć tysięcy złotych
Nazywam się Dominik, mam trzydzieści cztery lata i prowadzę warsztat wulkanizacyjny przy Grójeckiej
PL
011
Wszyscy w kancelarii mówili na niego „ten adwokat od spraw beznadziejnych”. Nie dlatego, że wygrywał. Dlatego, że brał wszystko.
Pracuję tam jako sekretarka dwanaście lat, więc widziałam niejedno. Ale tę parę zapamiętałam na długo.
PL
01
**Wojciech Barański z miejsca 14C przegrał kontrakt po starcie z Warszawy**
Miejsce 14A i pudełko, które otworzyłem przy wszystkich Nazywam się Wojciech Barański, mam pięćdziesiąt