Nie mogę patrzeć, jak rodzice pozbawiają swoje dzieci dzieciństwa!

Nie mogę patrzeć, jak rodzice pozbawiają swoich dzieci dzieciństwa!

Jestem nauczycielką w szkole podstawowej. Dzieci są różne i niektóre są lepiej przygotowane lub nauka przychodzi im z naturalną łatwością, a inne dzieciaki nie lubią się uczyć, jest to dla nich trudne i po prostu szybko się zniechęcają. Ja jednak uważam, że to także zależy od tego, jakie podejście mają rodzice i jeśli nie zaszczepią w swoich pociechach chęci do zdobywania wiedzy, to ryzyko, że nie będzie się ono uczyć w przyszłości, jest znacznie większe. Z drugiej strony nie można z tym zaangażowaniem przesadzić, bo zbyt przesadna chęć wyedukowania dziecka może mieć zgoła odwrotny efekt.

Coraz częściej spotykam na swojej zawodowej drodze rodziców, którzy nie zajmują się wystarczająco dzieckiem po szkole, bo albo nie mają na to czasu, albo ochoty. Wolą zatrudnić dla syna lub córki korepetytora, a czasami nawet dwóch lub trzech, byleby tylko nie musieć brać za nie pełnej odpowiedzialności.

Wcześniej wiele dzieci przychodząc do pierwszej klasy, nie potrafiło czytać i pisać, mimomimo że ich rodzice byli zaangażowani w edukację dzieci i zajmowali się tym z dziećmi nieco wcześniej. Podobnie jak dzisiaj, chociaż obecnie rodzice niejednokrotnie przesadzają i przedszkolaki nie tylko potrafią już czytać, ale znają język na podstawowym poziomie lub potrafią dodawać i odejmować. To czasami aż zakrawa o absurd, bo przedszkolak potrafi mieć sztab korepetytorów, który uczą go wszystkiego. Według mnie to chore, bo to pozbawianie dzieciństwa i zabieranie radości z tych najwcześniejszych lat, które powinny być beztroskie.

Nic więc dziwnego, że niektóre z tych dzieci potem się buntują i nie chcą się uczyć, skoro od 4 roku życia non stop mają jakieś obowiązki i korepetycje. Lepiej by było, gdyby dziecko spędziło ten czas z rodzicami albo dziadkami, a nie korepetytorami.

Co więcej, wszystkie te zajęcia nie są tanie i za godzinę takiej nauki trzeba słono zapłacić. Nieważne, czy mówimy tutaj o zajęciach artystycznych, czy lekcjach muzycznych bądź plastycznych. Trzeba dać dzieciom więcej swobody, a nie od najmłodszych lat wciskać je w pętlę nieskończonej pracy.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

17 − siedem =

Nie mogę patrzeć, jak rodzice pozbawiają swoje dzieci dzieciństwa!