Autor: Dominika Mazurek
Marek miał trzydzieści osiem lat, kiedy zaparkował audi na poboczu żwirowej drogi, bo dalej samochodem
Pierwsza zniknęła gumowa piłeczka syna. Potem jedna klapka, ta lewa, spod maty przed drzwiami.
Marek Wójcik przyjechał do Zalesic w środę rano, dwudziestego drugiego lipca. Wysiadł z audi na skraju
Nazywam się Bożena Kaczmarek, mam sześćdziesiąt trzy lata i od jedenastu pracuję w aptece na rogu przy
Nazywam się Grażyna Kubiak, mam sześćdziesiąt trzy lata i od jedenastu lat jestem listonoszką na osiedlu
Naprawiam rury od jedenastu lat i już dawno przestałem się dziwić, co można zobaczyć w cudzym domu, kiedy
Mieszkam przy Sowińskiego dwadzieścia dwa od trzydziestu ośmiu lat i mam swoją prywatną listę powodów
— Piły po traktory, ciociu, nie po krzaki! Tu stanie mój SUV, kropka! — A ja mam auto na dachu komórki
Barbara Wilczek zdjęła rękawice ogrodowe dopiero wtedy, gdy usłyszała, jak sekator wypada jej z ręki
Marcin Kowalik wysiadł z pociągu na dworcu w Bydgoszczy i od razu zadzwonił do żony, że jest już blisko domu.









