Autor: Dominika Mazurek
Do schroniska przy ulicy Sanockiej w Przemyślu trafił kocur, na widok którego wolontariusze od razu spodziewali
Beata Wróblewska liczyła dni nie w tygodniach, tylko w mililitrach mleka i gramach wagi. Jej córka, Zosia
Kazimierz Nowicki budził się o szóstej. Codziennie, bez wyjątku, bez alarmu — ciało samo wiedziało swoje.
Trzydzieści dwa nieodebrane połączenia — tyle wyświetlał telefon Ireny, kiedy siedziała w poczekalni
Pięcioletnia dziewczynka wskazała palcem na duży portret w holu i zapytała, jakby to było najzwyklejsze
Ilona Wieczorek stała przy blacie z chochlą w dłoni, a z garnka unosiła się para pachnąca żurkiem, kiedy
Prawda o Bazylu z ulicy Popiełuszki Jestem Bartek Szumański, mam czterdzieści dwa lata i pracuję w hospicjum
Nazywam się Danuta, mam pięćdziesiąt jeden lat i pracuję jako pielęgniarka w przychodni na osiedlu Wapienica.
Barbara Winiarska od dwóch miesięcy nie mogła znaleźć jednej rękawiczki. Potem zniknęła druga, z innej pary.
Dwadzieścia dwa lata prowadziłem księgowość firmy mojej żony za darmo, bo „w rodzinie tak się robi"









