Autor: Dominika Mazurek
Nagranie skończone, dwie linie na monitorze — bliźnięta, powiedziała pani doktor Iwona Baran, i przez
Bożena Wróbelek zbierała jeżyny na skraju lasu, kiedy zobaczyła but. Sam but, wystający spod paproci
Miałem czterdzieści dwa lata i przez ostatnie pięć byłem tym, którego w rodzinie nazywali "
Nazywam się Krzysztof Wieniawski i mam trzydzieści cztery lata. Piszę to, bo ktoś w końcu powinien usłyszeć
Krzesło pod jabłonią: chłopak z motyką, którego nie chciał żaden dom Pan stracił syna. Ja straciłem rodziców.
Pan zapłacił za śmierć syna, ja zapłaciłem za śmierć rodziców. Niech pan pozwoli mi pracować na tej ziemi
Sekretarka Weroniki Kalinowskiej Weronika Kalinowska trzy razy przeczytała ten sam wiersz w kalendarzu
Jestem księgową w małej firmie transportowej przy ulicy Lwowskiej i tego dnia miałam akurat urwaną zmianę
Grzegorz Sowiński nie drgnął, gdy mężczyźni płakali przed nim, błagając o litość. Był w tym biznesie
Zofia Wrzesień stanęła przed wejściem do restauracji „Bursztynowa Łyżka" na Świętojańskiej w Gdyni









