Autor: Dominika Mazurek
Nazywam się Halina Sobczak, mam sześćdziesiąt osiem lat i przez trzydzieści dwa lata sprzedawałam bilety
Nazywam się Dariusz Wolański, mam pięćdziesiąt trzy lata i przez dwadzieścia dwa lata prowadziłem warsztat
Warsztat po Ryszardzie Elwira Gawlik miała pięćdziesiąt trzy lata i przez dwadzieścia sześć z nich wstawała
Nazywam się Anna Wróblewska, mam czterdzieści dwa lata i przez ostatnie osiem miesięcy mieszkałam praktycznie
Trzy kłębki futra przewracały się na przemoczonej gazecie. Czarno-rude, z za dużymi jeszcze łapami i
— Będziemy świętować u ciebie, masz obowiązek nakryć stół! — Barbara Wieczorek warknęła to do słuchawki
Przyjechała w czwartek, dwudziestego trzeciego kwietnia, taksówką z Ochoty, z jedną torbą sportową, w
Zdzisław Mroczek mieszkał na czwartym piętrze kamienicy przy ulicy Kilińskiego w Radomiu od czterdziestu
Marzena Tobiasz zapamięta tę środę na zawsze — 14 stycznia 2015 roku, godzina siódma rano, sala porodowa
Kiedy Aldona miała dziewięć lat, jej ojciec, Zenon, przywiózł do domu psa o imieniu Bury – kundla spod









