Autor: Dominika Mazurek
Ewa Kowalczyk miała pięćdziesiąt trzy lata i od dwudziestu ośmiu prowadziła piekarnię przy ulicy Kościuszki
Trzydzieści sekund dzieliło mnie od bycia żoną Marka Zawadzkiego, kiedy podsunął mi teczkę i powiedział
Miałam wziąć tylko dużego. Nie tego małego obok. Diesel, owczarek podhalański, zajmował niemal cały kojec
Dwadzieścia sześć tysięcy złotych. Tyle wpisała Barbara na kartce, którą przykleiła do lodówki w dniu
Mam sześćdziesiąt cztery lata i przez dwadzieścia trzy miesiące nie odzywałem się do siostry przez sprzeczkę
Nazywam się Ryszard, mam pięćdziesiąt cztery lata i jestem zięciem Henryka. Piszę to, bo nikt nigdy nie
Nazywam się Bożena Wach, mam sześćdziesiąt jeden lat i od siedemnastu prowadzę mały sklep z częściami
Nazywam się Tomasz Wójcik, mam trzydzieści cztery lata i od dziesięciu prowadzę zakład hydrauliczny w
Mam czterdzieści trzy lata i od piętnastu prowadzę własne biuro rachunkowe w Bydgoszczy. Klienci, terminy
Moja żona, Kasia, mówi mi czasem, że za dużo na siebie biorę. Może ma rację. Ale kiedy zobaczyłem mamę









