Zdrada najlepszej przyjaciółki i narzeczonego.

– Natalka, jesteś taka płaczliwa! Co z tego, że tak się stało! Nie wyglądaj tak smutno! Zobacz, jaka jesteś piękna!

Matka pocieszała córkę, gdy ta przyszła do niej zapłakana z przykrą wiadomością.

– Mamo, ale to jest takie okrutne. Jak mam teraz ufać ludziom? – zapytała córka w histerii.

– To wymaga czasu. Ale to nie jest to, o czym powinnaś teraz myśleć. Po prostu pogódź się z tą sytuacją. Musisz to wypłakać i zaakceptować. A potem powiem Ci, co masz robić. Kochanie, napijmy się gorącej herbaty. Mam też kilka pysznych ciasteczek – próbowała odwrócić uwagę córki.

– Mamo, ja nic nie chcę. Nie wiem, jak dalej żyć! Nie mam teraz nic – ani przyjaciółki, ani chłopaka – szlochała jeszcze bardziej.

Matka mocno przytuliła córkę i jeszcze raz namawiała ją na herbatę. Doskonale rozumiała, co teraz czuje.

***

Przyczyna tego zdenerwowania jest bardzo dobrze znana wielu czytelnikom. W taki czy inny sposób wielu doświadczyło wielkich dramatów w swoim życiu. Zdrada bliskich jest zawsze wielkim ciosem. Życie niektórych ludzi jest zrujnowane, a Ci, którzy są silniejsi duchem, godzą się z tym i idą dalej.

Natalia została zdradzona przez swojego narzeczonego, z którym spotykała się od ponad trzech lat. A jeszcze bardziej zabolała ją zdrada ze strony bliskiej przyjaciółki, która zaczęła potajemnie umawiać się z jej chłopakiem.

Była to więc podwójna zdrada. Z przyjaciółką była od dziecka. Znały się bardzo dobrze.

Matka Natalii rozumiała, przez co przechodzi jej córka, ponieważ sama doświadczyła zdrady przyjaciółki i męża.

***

– Mamo, jak mogłaś przeżyć zdradę ojca? To znaczy, była nawet bardziej bolesna niż moja. Mieszkaliście razem przez 10 lat. A potem takie nieszczęście… – zapytała spokojnie Natalia.

– Och, moja droga! To wcale nie jest nieszczęście. Kłopoty są wtedy, gdy Twoi krewni umierają lub są poważnie chorzy… Jest wiele problemów, które sprawiają, że w porównaniu z nimi, te które mamy, wydają się być małymi. Ale uratowało mnie to, że miałam Ciebie. Nie mogłam się zbytnio rozkleić. Musiałam iść dalej z wysoko podniesioną głową. A Twoja babcia bardzo mnie wspierała.

– Ale ja nie mogę. Nie wiem, co robić dalej.

– Wiesz, najbardziej bałam się tego, że stanę się tą złą kobietą, która nienawidzi wszystkich mężczyzn. A ja chciałam żyć. Chciałam znaleźć miłość. I ta złość i uraza powstrzymywała mnie od tego przez długi czas.

– Mamo, świetnie sobie radzisz. Udało Ci się. Ale ja nie jestem tak silna jak Ty – i znowu się rozpłakała.

– Natalia, to zawsze będzie Twój wybór. Mogę Ci powiedzieć, że Ci się uda, ale to Ty sama musisz przejść tę drogę. Ja nazywam to ścieżką uzdrowienia – matka Natalii nalała mocnej herbaty. Bardzo martwiła się o swoje dziecko.

***

Jest jedna ciekawa postać w tej historii. To babcia Natalii. Mimo swojego wieku (ma 71 lat) jest bardzo aktywną osobą. I zawsze taka była. Nigdy nie siedziała spokojnie. Tylko bardzo silna choroba mogłaby ją zatrzymać na jakiś czas.

Żyła szczęśliwie w trzech małżeństwach, miała pięcioro dzieci i wszystkim swoim dzieciom zapewniła mieszkanie. Kobieta szybko przystosowała się do nowych warunków życia i zawsze czuła się w nich bardzo dobrze. Ciągle uczyła się czegoś nowego. Dużo podróżowała, i to nie tylko po Polsce. Nie każdy młody człowiek jest w stanie wytrzymać jej ciśnienie i temperament.

Ostatnio opanowała obsługę komputera i nowoczesnych gadżetów. A potem założyła bloga, który nabiera rozpędu. Jej dzieci są z niej dumne. A jej wnuki ją kochają. Choć nie była klasyczną babcią, nie niańczyła swoich wnuków, to zawsze było z nią wesoło. A dzieci to uwielbiają. Co ciekawe, miała świetne relacje z byłymi mężami i zawsze byli oni zaangażowani w życie swoich wspólnych dzieci. I to było jej zasługą.

Kiedy w rodzinie zdarza się trudna sytuacja, wszyscy biegną do babci po radę – ona wie, jak udzielić sensownej pomocy. Zadzwoniła też do niej nasza bohaterka, jej wnuczka, która przeżywała rozterki emocjonalne z powodu zdrady przez przyjaciółkę i chłopaka.

***

– Znam Twój ból, piękna! Czy Ty płaczesz? – zapytała z entuzjazmem babcia.

– Tak, nie wiem, co robić. Nie rozumiem, jak oni mogli mi to zrobić. Dlaczego, babciu, powiedz mi! Starałam się zrobić dla niego wszystko. Zrobiłabym wszystko dla niego i dla niej. Byliśmy razem od dzieciństwa. Była dla mnie jak siostra. Jak ufać ludziom? – Natalia znów szlochała do telefonu.

– To proste. Powinnaś powiedzieć: „Dzięki Bogu, że nie wpadłam w kłopoty, biorąc ślub się z tym dziwakiem i rodząc z nim dzieci”. A co do dziewczyny, to sprawa jest dość prosta. Pojawiła się tutaj, żebyście mogli zobaczyć, jaką jest osobą. Potraktuj więc tę sytuację jako lekcję i jako papierek lakmusowy dla ludzi. To dobrze, że teraz się ujawnili, kiedy jesteś jeszcze taka młoda. Zobacz, jak ciężko było Twojej matce. Jej sytuacja była gorsza – miała dziecko, ale udało jej się. I dobrze, że Twój ojciec tak się pokazał. Każdemu z nich udało się ułożyć sobie życie.

– Nie mogę tego robić tak jak mama. Ona jest silna, a ja nie.

– Masz teraz dwa wyjścia. Leżeć i cierpieć, rozkoszując się swoim smutkiem ku uciesze zdrajców, albo zaakceptować, że Ci ludzie są przypadkowymi gośćmi w Twoim życiu, podziękować im za lekcję i żyć dalej na pełnych obrotach – z pedałem gazu. Wybieraj! Ale nie mam zamiaru Ci współczuć. Litość jest słabością i brakiem szacunku. A ja Cię szanuję, Kochanie! Pomyśl!

***

Tej nocy Natalia długo nie mogła zasnąć i dużo myślała o słowach babci. Ta noc była dla niej jak nowy etap. Pozostawiła za sobą dawne doświadczenia i straty.

Czekało ją nowe życie. Mogą być rozczarowania i zdrady, ale ona ma godny przykład, jak przetrwać te trudy.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

jedenaście + 13 =

Zdrada najlepszej przyjaciółki i narzeczonego.