Wprowadziła się do niego, ale na próżno.

– Zamieszkaj ze mną. Zamieszkamy razem i wszystko stanie się łatwiejsze. Dużo pracuję i mam bardzo mało wolnego czasu. Jem byle jakie jedzenie, a w moim mieszkaniu panuje bałagan. To będzie lepsze też dla Ciebie. Nie będziesz płacić czynszu ani wydawać pieniędzy na zakupy spożywcze. Możesz całkowicie zrezygnować z pracy. Moja pensja wystarczy dla dwóch osób.

Olga była zachwycona, gdy to usłyszała. Czekała, aż Maks poprosi ją, żeby zamieszkali razem. Budzić się obok tego, którego kochała każdego ranka! Co może być wspanialszego? Od początku ich romansu minęły prawie 3 lata, a Olga już zaczynała mieć wątpliwości co do powagi Maksa. Oczywiście marzyła o tym, by zostać jego oficjalną żoną. Jednak w dzisiejszych czasach niewiele osób zawiera związek małżeński, nie będąc wcześniej w związku konkubenckim.

Olga zamieszkała z Maksem i od tego momentu zaczęło się ich wspólne życie. Oboje pracowali i każdego wieczoru, mimo zmęczenia, Olga starała się być najlepszą gospodynią domową. Wracała do domu z pracy dwie godziny wcześniej niż mąż i od razu zaczęła piec, gotować i sprzątać. Każdego wieczoru kobieta gotowała wykwintną kolację, a rano śniadanie. W weekendy kochankowie czasem jadali w restauracjach lub zamawiali jedzenie na wynos. Oprócz gotowania, wszystkie prace domowe spadały na jej barki. Maks okazał się być bardzo wymagający i chciał mieć idealną żonę.

Po pewnym czasie w pracy Olgi zmienili się szefowie, a wraz z nimi jej obowiązki. Jej dzień pracy nie trwał już do 17.00, ale do 20.00. Jej wynagrodzenie znacznie wzrosło. Wkrótce Olga nie była już w stanie wykonywać swoich obowiązków. Jakoś sobie radziła, ale nie miała już tyle energii. Maks przypomniał jej o swojej propozycji, aby rzuciła pracę i została gospodynią domową. Olga musiała więc zrezygnować z dobrze zapowiadającej się przyszłości i porzucić zamiary uczęszczania na specjalne kursy podnoszące kwalifikacje.

Minęło sześć lat.

Pewnego dnia Olga przyłapała Maksa w ramionach jego kochanki. Wybuchł skandal, który zakończył się tym, że Maks zażądał, aby Olga natychmiast wyprowadziła się z jego domu. I przypomniał jej, że nie jest jego żoną i dlatego nie ma prawa mówić mu, co ma robić. A nieszczęsnej kobiecie nie pozostało nic innego, jak spakować manatki i pojechać do przyjaciółki. Teraz Olga musi zaczynać wszystko od nowa. Ma już 34 lata, nie ma męża, pracy, ani domu.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

czternaście − 13 =

Wprowadziła się do niego, ale na próżno.