Mężczyzna wszedł do mieszkania i usłyszał rozmowę. Co dokładnie usłyszał nie wiadomo, ale z pewnością wzbudziło w nim to duże oburzenie…
– Wszyscy jesteśmy bardzo zaskoczeni i zdenerwowani – mówi 60-letnia Irena. – Córcia moja dzwoniła wczoraj wieczorem i powiedziała, że się rozwodzi. Teraz zostanie zupełnie sama z dzieckiem.
– Czekaj, więc ona spodziewa się dziecka? – zapytała koleżanka.
– Już jest w siódmym miesiącu…— westchnęła Irina.
Irena ma jedyne dziecko. Urodziła się cudem bożym, dlatego rodzice zawsze starali się ją chronić. Ponadto, ponieważ rodzice mieli jedno dziecko, oczywiście miała wszystko, co najlepsze. Wiola miała wszystko: najnowszy telefon, laptop, zajęcia pozalekcyjne— ogólnie wszystko, co najlepsze.
Na 20 urodziny rodzice dali córce mieszkanie w samym centrum miasta. Wiola była zręczną dziewczyną, dlatego szybko znalazła swojego wybranka. Ślub odbył się, gdy miała 22 lata. Para zaczęła mieszkać w mieszkaniu dziewczyny. Robert jest osobą bardzo odpowiedzialną, niezależną, uczciwą, otwartą, z tych, którzy „wszyscy są w domu, wszyscy w rodzinie”. Ma zarówno swoje mieszkanie, jak i oszczędności. Robert teraz wynajął swoje mieszkanie, inwestuje dochód w rodzinę. Wkrótce po urodzeniu dziecka młodzi planowali zająć się kwestią rozbudowy przestrzeni życiowej – połączyć dwa mieszkania, dodać oszczędności i kupić ładne mieszkanie z trzema sypialniami w wygodnej okolicy.
Nawiasem mówiąc, Wiola jest teraz w siódmym miesiącu ciąży. Jednak przez cały czas, gdy są razem, dziewczynie trudno było” zaprzyjaźnić się ” z teściową. Według niej teściowa była bardzo ograniczona: oglądała seriale, chodziła na rynek i siedziała przed domem z babciami takimi jak ona. Ponadto przychodziła do małżonków bez zaproszenia i zawsze miała jakieś uwagi dotyczące synowej.
– Teść to jeszcze nic, normalny człowiek, ale teściowa zachowuje się nienormalnie! Wymądrza się swoimi radami, swoimi przedpotopowymi rozumowaniami na temat tego, jak dziecko powinno być wychowywane! Umyć ręce, zagotować wodę, używać delikatnych pieluch. Uszyłam cały stos pieluch i wszystkie według niej są złe. Jakieś zawijasy, szwy na zewnątrz. W dwudziestym pierwszym wieku nikt tak się nie zachowuje i nikt tak nie traktuje dzieci.
Ogólnie rzecz biorąc, teściowa bardzo denerwuje dziewczynę, ale w rzeczywistości nie zrobiła jej nic złego. Po prostu próbuje pomóc.
– Ściągnęła worek grzechotek jeszcze z dzieciństwa mojego męża – Robert ma już 30 lat, zabawki leżały w garażu. Mówi, że wszystko umyła, zagotowała i przyniosła. Po co mi te zabawki, jeśli nie ma jeszcze dziecka na świecie?!
Robert uważa, że są teraz jedną rodziną, a Wiola powinna mieć dobre relacje z matką. Dziewczyna początkowo cierpiała po cichu, a ostatnio zaczęła kłócić się ze swoją teściową. Za to ostatecznie wybuchł skandal. Pewnego dnia rozmawiała przez telefon z Olgą, swoją przyjaciółką, i nie usłyszała, że mąż wszedł do mieszkania i był świadomy rozmowy. Co dokładnie tam usłyszał, nie wiadomo, ale to, co usłyszał, oburzyło go.
– Nie będę twojej ciągłej krytyki mojej matki! – powiedział natychmiast mąż Wioli. – A tak w ogóle, skoro tak nie kochasz mojej mamy i nie możesz jej zaakceptować, to rozstańmy się, bo to moja rodzina. Mama jest dla mnie również bardzo ważna!
Robert rzeczywiście spakował swoje rzeczy do torby i wyjechał w nocy, pozostawiając żonę we łzach w mieszkaniu. Oczywiście miał nadzieję, że nie dojdzie do rozwodu. Pewnie się pogodzą. W końcu, jeśli spojrzysz na sytuację rozsądnie, teściowa nie chciała nic złego zrobić.
A może Robert ma rację i postąpił przyzwoicie? Jak myślicie?



