Postanowiliśmy zamieszkać razem.

– Nie bój się! Mam wspaniałą matkę! Ona wszystko zrozumie, a poza tym, nie jestem już dzieckiem, mam prawo do podejmowania własnych decyzji!

Maciej stanowczo otworzył drzwi i wszedł do mieszkania trzymając za rękę młodą, szczupłą dziewczynę o blond lokach i wielkich oczach.

Monika wyszła im na spotkanie.

– Cześć, mamo! Poznaj moją Kasię! Zdecydowaliśmy się zamieszkać razem!

– Witam… – powiedziała cicho Kasia.

– Cześć, Kasiu, miło cię poznać! Wejdź!

– Michał, Ty i Kasia idźcie do kuchni, tam przygotowałam obiad. Usiądźcie i zjedzcie. W międzyczasie pójdę spakować Twoje rzeczy – matka odwróciła się i poszła do pokoju.

– Mamo, co Ty robisz? O czym Ty mówisz? Jakie rzeczy? Mówię, że Kasia i ja zdecydowaliśmy się zamieszkać razem!

– Rozumiem, synu. A ja cieszę się razem z Tobą i Kasią! Cieszę się, że mam tak dorosłego i samodzielnego syna! Rozumiem, że chcecie mieszkać razem. Jesteście dorośli i nie mam nic przeciwko temu! Wręcz przeciwnie, wezmę Wasze rzeczy, a Wy w tym czasie zdążycie zjeść obiad.

– Mamo, a co to ma wspólnego z moimi rzeczami? Chcesz, żebyśmy się stąd wyprowadzili?

– Oczywiście, synu. Jesteś dorosły, podjąłeś tak poważną decyzję, przemyślałeś ją. Oznacza to, że jesteś na tyle poważny i gotowy na założenie rodziny, że możesz wziąć za nią odpowiedzialność. Myśl o tym, jak i gdzie będziesz mieszkać, jak utrzymasz swoją rodzinę. Cieszę się, że mam już tak dojrzałego i samodzielnego syna! Jestem szczęśliwa z Waszych planów!

– Mamo, myśleliśmy, że będziemy tu mieszkać z Tobą…

– Ze mną? Nie sądzę, żeby Kasia była szczęśliwa mieszkając z teściową. Na początku wszystko będzie w porządku, a raczej z pozoru, a potem pojawią się kłótnie i skandale. Wszyscy zaczniemy się nienawidzić. Ty będziesz się kłócić ze mną, ja z Tobą. Zaczniemy się kłócić między sobą i będziecie oskarżać mnie, ja będę winić i mieć pretensje do Ciebie, a Kasia będzie mnie nienawidzić. Czy to jest to, czego naprawdę chcecie? Kasiu, powiedz mi, czy chcesz tego?

– Nie.

– No widzisz, synu. Kasia tego nie chce, ja też nie chcę i Ty też nie chcesz. Dorosłe dzieci nie powinny mieszkać z rodzicami. Muszą żyć swoim własnym życiem. Więc jeśli tak postanowiliście, to niech tak będzie. Żyjcie razem!

– Mamo, gdzie my mamy mieszkać? Wyrzucasz nas? Nie pozwolą nam iść do akademika Kasi, a jej rodzice mieszkają daleko na wsi. Nie możemy wynająć mieszkania, nie możemy zapłacić za czynsz. Z czego będziemy żyć?

– Cóż, jeśli jesteś tak dojrzały i niezależny, to prawdopodobnie wszystko przemyślałeś. Idź do pracy, abyś miał z czego opłacić czynsz i zapewnić byt swojej rodzinie. Kochacie się, więc razem możecie pokonać wszystkie trudności. Czy mam rację, Kasiu? Czy zgadzasz się ze mną?

– Tak.

– No cóż, widzisz, wszystko jest ustalone! Miłość jest najważniejsza! Idź i jedz, ja szybko wszystko spakuję i dam Ci trochę pieniędzy na pierwszy miesiąc, a potem będziesz sam się utrzymywał.

– Poczekaj, mamo, nie musisz nic pakować… Porozmawiamy teraz z Kasią, nie spiesz się z rzeczami…

Syn wyszedł z Kasią. Kobieta z trudem ukrywała swój niepokój. Tak bardzo chciała zatrzymać syna, że nie mogła się opanować. Widziała przez okno, jak stali i gorąco o czymś dyskutowali, później Kasia odepchnęła go i uciekła, a on stał i patrzył za nią…

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

cztery × 2 =

Postanowiliśmy zamieszkać razem.