Agata rozważała aborcję. Była zagubiona i zdezorientowana. Nie chciała pozbywać się swojego dziecka, ale powoli traciła nadzieję.
Dziewczyna urodziła się i wychowała w małej miejscowości. Była bardzo utalentowana i inteligentna więc po ukończeniu szkoły średniej, przy pomocy rodziców, postanowiła udać się na studia do pobliskiego miasta. Wszyscy jej znajomi z którymi chodziła do szkoły decydowali się na dalszą naukę lub pracę właśnie tam.
W miasteczku nie był zatem zbyt wielu młodych ludzi, pozostawali głównie starsi, których rodziny żyły tam od pokoleń.
Agata studiowała na tym samym uniwersytecie co jej chłopak – Dominik – który pochodził z tej samej miejscowości. Po skończonych studiach dostali pracę w tym samej firmie meblarskiej – dziewczyna jako sprzedawca, a chłopak jako kierowca.
Zamieszkali razem i zaczęli planować ślub. Niedługo później Agata zaszła w ciążę co ucieszyło młodą parę. Niestety, niedługo później doszło do tragedii – Dominik zginął w wypadku samochodowym. Agata była załamana i nie wiedziała co powinna zrobić. Bardzo tęskniła za ukochanym, a w dodatku wiedziała, że nie będzie w stanie utrzymać się sama z dzieckiem w aktualnie wynajmowanym mieszkaniu. Postanowiła wrócić do domu rodzinnego i tam urodzić i wychować dziecko.
Powrót do rodzinnej miejscowości okazał się jednak złym pomysłem. Gdy matka dziewczyny dowiedziała się o ciąży pozamałżeńskiej córki była oburzona. Zamiast zaoferować jej pomoc wyrzuciła ją z domu, każąc wracać do miasta. Nie chciała narażać swojej rodziny na plotki, które z pewnością szybko rozeszłyby się po małej wiosce.
Dziewczyna po wyjściu z domu ruszyła na przystanek autobusowy, w jej głowie kłębiło się mnóstwo myśli. Po drodze spotkała swoją przyjaciółkę z dzieciństwa – Sylwię, która zaoferowała jej podwózkę swoim samochodem.
Po drodze Agata opowiedziała jej o swoim związku z Dominikiem, ciąży i jego tragicznej śmierci. W przypływie bezsilności wyznała też, że została bez dachu nad głową i o rozważanej aborcji.
– Naprawdę chcesz się pozbyć tego dziecka? Przecież widzę, że już teraz je kochasz, to owoc Twojej miłości z Dominikiem. Nie poczujesz się lepiej gdy dziecko zniknie z Twojego życia.
– Nikt mi nie wierzy, że to dziecko Dominika, zostałam bez środków do życia i dachu nad głową. Nie poradzę sobie! – wykrzyczała przez łzy Agata
Na te słowa Sylwia gwałtownie zahamowała.
– Jak to nikt Ci nie wierzy? A byłaś z tym u matki Dominika?
– Nie, ona ma już dość cierpień. Dopiero pochowała syna, nie chcę jej jeszcze dokładać zmartwień. – powiedziała ciężarna, ciągle płacząc
– Przestań, Ty też jesteś ważna w tej sytuacji. Musimy chociaż spróbować. – odparła stanowczo Sylwia i zaczęła zawracać samochód
Dziewczyny razem udały się do domu matki Dominika – Hanny. Tam Sylwia zmusiła Agatę do wyznania prawdy kobiecie. Przez chwilę trwały w milczeniu gdy nagle Hanna zakryła twarz dłońmi i powiedziała, wyraźnie poruszona:
– Moje dziecko! Dziękuję Ci! Myślałam, że zostałam sama na świcie i nie mam już dla kogo żyć. Uratowałaś mnie! Proszę, zamieszkaj ze mną, mam emeryturę. To na starczy by razem wychować dziecko. Zanim pójdziesz do pracy pomożesz mi w ogrodzie, poradzimy sobie!
Agata była wzruszona tym wyzwaniem – kiedy jej własna matka wyrzuciła ją z domu, obca kobieta przyjęła ją pod swój dach, jak własną córkę.




