Mając 16 lat, rodzice chcieli wydać ją za mąż. Dziewczyna błagała mamę, by tego nie robiła…

Krysia nigdy nie lubiła zimy. W takie zimno bała się wyjść z domu. Tata na ulicy rozrzucał śnieg, a matka w domu gotowała obiad za piecem. Rodzice odkładali pieniądze, aby kupić dzieciom kurtki  i buty.

Najpierw kupili bratu Krysi, ponieważ codziennie chodził do szkoły. Następnie zakupiono także Krysi. Dziewczyna zastanawiała się, co to brat rysuje w zeszycie. Chciała też nauczyć się umiejętności czytania i pisania. Ojciec zaś warknął:

– Zajmij się gotowaniem, a nie uczeniem!

Krysia nigdy nie rozumiała, dlaczego ma do niej takie podejście. Westchnęła i zaczęła haftować ręcznik. Pomyślała o wyhaftowaniu rajskich ptaków z kolorowymi kwiatami w tle. Przypomniała sobie wtem historię jej babi, którą niekiedy jej opowiedziała:

Siedziałam w domu i czekałam, aż w końcu spadnie śnieg i będę mogła iść na spacer z dziewczynami. Dawno nie widziałam Maćka, a śniłam o nim każdej nocy.

Następnego dnia wybiegłam na ulicę, a tam wszystko było w śniegu. Krok był niemalże niemożliwy do zrobienia. Wróciłam do domu i zaczęłam się bawić. Zrobiło mi się smutno na sercu, miałam dopiero 16 lat, a rodzice już chcieli wydać mnie za mąż.

– Mamo, nie chcę wychodzić jeszcze za mąż.

– Nic nie rozumiesz, a kiedyś podziękujesz – kłóciła się matka.

Ojciec tylko dyszał, żałując mniejszej córki, ale postanowił nie wtrącać się.

Dziewczyna płakała gorzko i wszyscy błagali o pomoc. Usiedliśmy na kolację, ale Hela nie miała apetytu. Odsunęła wszystkie naczynia. Postanowiła wyjść na zewnątrz. Wyleciała z progu prosto w śnieg, nagle zauważył ją Stefan.

– Słyszałaś, że chcą cię wydać za mąż? Czy to prawda? – spytał przytłumiony i czapkę jakoś zdjął.

Co ja zrobię?– rozpłakała się dziewczyna – Nie lubię go!

Chłopak objął ją ramieniem i przyciągnął do siebie.

– Moja będziesz! Nikomu cię nie oddam! A twoi rodzice zrozumieją…

Młoda para uciekła razem. Hela nie oparła się, tylko mocniej przytuliła się do szerokiej piersi…

… Tę historię opowiedziała mi babcia. Rodzice nie byli źli na córkę, a Stefan (mój dziadek) również nie pochodził z biednej rodziny i uratował dziewczynę. Cóż za romantyczna historia!

Czy lubisz słuchać historii z dzieciństwa i młodości swoich bliskich?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

18 − 8 =

Mając 16 lat, rodzice chcieli wydać ją za mąż. Dziewczyna błagała mamę, by tego nie robiła…