W pewnej wsi mieszkał starszy dziadek. Był samotny i niebardzo towarzyski. Wieczorami przy jego domu bawili się miejscowi chłopcy. Dzieci hałasowały, co wzbudzało jego złość. Pewnego dnia staruszek nie wytrzymał i powiedział im:
-Jeśli przyjdziecie tu jutro, to dam wam pieniążka.
Następnego wieczoru przyszły dzieci i zachowywały się jeszcze głośniej. Dotrzymał jednak obietnicy i zapłacił dzieciom, a także obiecał, że następnego dnia również im zapłaci.
Kolejnego dnia wręczył dzieciom nie po złotówce, a po 50 groszy. Na trzeci dzień, wręczył im tylko po 10 groszy i powiedział:
-Szkoda, że zabrakło mi pieniędzy. Nie przyszlibyście jutro zagrać wcześniej? Tylko nie będę mógł wam zapłacić…
Chłopaków to bardzo rozczarowało i powiedzieli-skoro tak, to tu w ogóle się tam nie pojawią. Nie mieli zamiaru marnować swojego czasu za darmo. Starzec zatem mógł cieszyć się upragnioną i długo wyczekiwaną ciszą.
Jaki jest z tego morał?
Łatwo jest manipulować tymi, dla których liczą się tylko pieniądze.



