Nie ma imienia, nie ma rodziców, i jego samego też jakby jeszcze nie było. On- dziecko, które przeżyło poronienie. To maleństwo ważące ledwie 940 gram, jeszcze przez bynajmniej 3 miesiące powinno znajdować się w łonie matki.
Ta historia wydarzyła się kilka lat temu. Pewna 25- letnia dziewczyna aby przerwać ciąże, zaczęła stosować chińskie tabletki. Nie powstrzymywało ją to, że dziecko już w pełni poruszało się w jej ciele. Czekała, aż się go w końcu pozbędzie.
Płód, oddzielony od matki w 26 tygodniu ciąży, przeżył. Niestety, narządy chłopca nie zostały w pełni uformowane, dlatego jego przyszły rozwój stoi pod znakiem zapytania. Dzięki aparaturze, która podaje mu tlen i zapewnia ciepło, jest w stanie przeżyć.
Dziecko nie potrafi jeszcze samo połykać, dlatego pielęgniarki z oddziału intensywnej terapii i oddziału intensywnej terapii położniczej, odsysają strzykawką z jego ust nadmiar płynu, aby nie doszło do zadławienia. Jeśli chłopcu uda się przeżyć, zostanie od pełnoprawnym noworodkiem, któremu zostanie nadane imię, nazwisko i świadectwo urodzenia.
Kierownik Oddziału Intensywnej Terapii mówi:
„Mimo to, że płód przez kilka miesięcy był zaniedbywany, nie pozostaje w tyle. Znajduje się pod całodobowym nadzorem personelu medycznego i otrzymuje niezbędne odżywianie i leczenie. Jego matka uciekła ze szpitala, gdy tylko uwolniła się od niego. Nie podpisała dokumentów odmownych, zatem ciężko będzie w przyszłości adoptować chłopca. Dzisiaj wypiszemy naszemu chłopcu akt urodzenia i zostanie pełnoprawnym obywatelem naszego kraju.”



