Dlaczego teściowa nie chce oddać nam jednego mieszkania? Opowieść o chciwej teściowej…

Szczerze zazdroszczę rodzinom, gdzie rodzice pomagają swoim dzieciom. Ale zdarza się tak, jak w mojej rodzinie: rodzice mojego męża mają możliwość nam pomóc, ale po prostu nie chcą. To takie bolesne.

Rodzice męża mają trzy mieszkania. W jednym mieszkają, a dwa kolejne mieszkania wynajmują. Razem z Piotrkiem mamy troje małych dzieci i mieszkamy w wynajętym mieszkaniu

W ogóle nie rozumiem rodziców mojego męża: czy naprawdę tak ważne są dla nich pieniądze i nie ma znaczenia, w jakich warunkach żyją ich wnuki? Jak to możliwe?

Niedawno nie wytrzymałam i powiedziałem, że bardzo trudno nam przenieść się z małymi dziećmi z jednego mieszkania do drugiego. Miałam nadzieję, że teściowa zrozumie moją wskazówkę i zaproponuje nam przeprowadzkę do jednego z wynajmowanych mieszkań. Ale postąpiła inaczej. Powiedziała:

– Nie trzeba było tak wcześnie rodzić dzieci! Najpierw trzeba było kupić własne mieszkanie!

Byłam zszokowana jej słowami. Urodziłam pierwsze dziecko w wieku 29 lat. To naprawdę późno. Po co jeszcze czekać? Żebym później w ogóle nie mogła zajść w ciążę i urodzić dziecka?

Rozumiem, że teściowa nie chce troszczyć się o mnie, ale czyżby los syna i wnuków był jej równie obojętny?

Niedawno znów byliśmy zmuszeni do zmiany mieszkania. Przeprowadzka stała się prawdziwym koszmarem. Wszystko, co zarabiamy z mężem, idzie na płacenie czynszu za wynajmowane mieszkanie, jedzenie i ubrania. Nie mamy możliwości okładać regularnie na zakup własnego kąta.

Moi rodzice mieszkają na wsi i nie mają możliwości nam pomóc. Rodzice męża mają taką możliwość, jednak po prostu tego nie chcą.

Jak można tak traktować swojego syna i wnuki? Kiedy teściowie się zestarzeją i będą potrzebować pomocy, będą chcieli, abyśmy im wówczas pomogli. Ja nie pomogę im wtedy. Oni nie pomagają nam, choć wiedzą, jak trudno nam żyć. Są pewni, że ich syn powinien sam zarobić na wszystko.

Po co wam tyle dzieci? – spytała kiedyś teściowa.- Trzeba było się pilnować. Gdybyś miał jedno dziecko, już dawno kupiłbyś sobie mieszkanie.

Milczałam. Oboje z mężem marzyliśmy o dużej rodzinie. Nasze dzieci są naszą radością i dumą. Kiedy dorosną, zawsze im pomożemy. Szkoda, że rodzice mojego męża mają zupełnie inne zdanie na temat pomocy swojemu jedynemu synowi.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

5 + 18 =

Dlaczego teściowa nie chce oddać nam jednego mieszkania? Opowieść o chciwej teściowej…