Z własnej głupoty pozbawiłam moje dzieci przyszłości i rodziny

Z własnej głupoty pozbawiłam moje dzieci przyszłości i rodziny

Popełniłam najgorszy błąd w swoim życiu, którego nijak nie mogę już naprawić. Zdradziłam męża i urodziłam dziecko, które mam z kochankiem. On, kiedy dowiedział się o ciąży, natychmiast mnie porzucił.

Między mną a mężem często dochodziło do kłótni, ale w zasadzie nie żyliśmy gorzej niż inne pary, które znaliśmy. Kiedy urodziło się nasze dziecko, okazało się, że mąż nie był na to gotowy. Nie chciał mi pomagać przy małym i powiedział, że to moja odpowiedzialność, bo jestem matką, a na jego głowie jest utrzymywanie rodziny i zarabianie pieniędzy.

To mnie bardzo bolało i relacje między nami zaczęły się pogarszać. Kiedy wróciłam do pracy z urlopu macierzyńskiego, wdałam się w romans z szefem, któremu już wcześniej się podobałam. Jednak szybko się to zakończyło, bo oboje mieliśmy rodziny i nie chcieliśmy rozbijać własnych rodzin. Mimo wszystko wciąż pragnęłam miłości, troski i uwagi, dlatego zaczęłam spotykać się z innym mężczyzną, który także miał już żonę i dzieci ale przysięgał, że się dla mnie rozwiedzie.

Mój mąż długo nie zauważył zmiany w moim zachowaniu, dopóki nie powiedziałam mu, że jestem w ciąży z kochankiem i odchodzę od niego. W tamtym momencie byłam już na sto procent pewna, że ​​kochanek zostawi dla mnie swoją rodzinę, bo zawsze powtarzał, że nie jest szczęśliwy w swoim aktualnym związku i żyje w nim tylko dlatego, że ma małe dzieci, ale z żoną go już nic nie łączy.

Prawda okazała się jednak bardzo brutalna i myślałam, że sobie z tym wszystkim nie poradzę. Po tym, jak mój kochanek odmówił mi stworzenia razem rodziny, a do tego dodał, że to na pewno nie moje dziecko, zdałam sobie sprawę, jaki błąd popełniłam.

Facet jest z moją siostrą tylko dla korzyści, a ona i tak mu wierzy. Jak mogę otworzyć jej oczy? Zniszczy jej życie

Mój mąż nigdy mi tego nie wybaczył. Mój kochanek mnie opuścił, a ja zostałam z dwójką dzieci zupełnie sama. Mam rodziców, ale wstydziłam się do nich wrócić, a tym bardziej powiedzieć prawdę o rozwodzie.

Pierwszy jednak zadzwonił do mnie mój ojciec i powiedział, że dowiedział się już wszystko od mojego męża. Ostrzegł mnie, że nie tylko nie chce mnie widzieć w domu, ale także po czymś takim nie zamierza ze mną rozmawiać. Dodał też, że moje dziecko od kochanka nigdy nie będzie uważane za jego pełnoprawnego wnuka. Okazuje się, że nikt poza mną nie chce tego dziecka. Wiem, że sama jestem temu winna.

Teraz wynajmuję mieszkanie. Były kochanek pomaga mi finansowo, ale powiedział, że nie ma zamiaru robić tego cały czas. Ma własną rodzinę, a to ja sama stworzyłam sobie problemy. Nie wiem, gdzie się podział ten kochający i czuły mężczyzna.

Mój były mąż mieszka sam. Próbuję się z nim skontaktować poprzez moich znajomych. Przepraszam, obiecuję zrobić wszystko, co powie, aby mi tylko wybaczył i przyjął mnie z powrotem. Mam nadzieję, że mi w końcu wybaczy.

Nie wiem co robić, z czego żyć. Teraz moje dzieci nie mają ani rodziny, ani ojca, ani własnego domu.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

trzynaście − sześć =

Z własnej głupoty pozbawiłam moje dzieci przyszłości i rodziny