W czasie ciąży mojej synowej wszyscy kręciliśmy się wokół niej, aby niczego jej nie brakowało, chociaż nie miała żadnych trudności i czuła się dosyć dobrze. Tak, praktycznie każda ciąża jest ciężka, ale niektóre kobiety przechodzą ją gorzej, więc naprawdę nie miała jeszcze tak źle. Poza tym duża część kobiet mimo ciąży pracuje i zajmuje się domem, a ona nie musiała robić tak naprawdę nic. W dodatku wszystkie oszczędności, jakie miała, wydała jeszcze zanim przeszła na urlop macierzyński. Jest kompletnie nieodpowiedzialna. Syn jednak się nie obrażał, nie robił awantur i twierdził, że dla niego cenniejsze jest zdrowie jego żony i dziecka, niż jakiekolwiek pieniądze. Uznałam więc, że nie będę się wtrącać w ich życie.
Od narodzin wnuczki minął nieco ponad rok, a synowa była już tak zmęczona opieką nad dzieckiem, że zażądała zatrudnienia niani, która mogłaby jej pomóc. Szkoda tylko, że obok mieszkają jej rodzice, którzy są gotowi i chętni, aby pomagać, ale nie, bo ona uparła się na nianię. Powiedziałam kiedyś jej matce, że jej córka powinna być bardziej zaradna i może dobrze by było, gdyby z nią porozmawiała. Co więcej, synowa nie ma żadnych problemów zdrowotnych, robi naprawdę największe minimum, ale i tak ciągle oczekuje we wszystkim pomocy. Mam nawet wrażenie, że czasami symuluje swój zły stan zdrowia tylko po to, żeby wymusić na moim synu pomoc. Kiedy raz syn zaproponował, że zapisze ją na badania do prywatnej przychodni, aby sprawdzić, czy wszystko na pewno jest w porządku, jeśli chodzi o jej zdrowie, ona stwierdziła, że badania i tak nic nie wykażą, bo to zapewne i tak wszystko ze stresu.
Ostatnio mój syn powiedział, że na razie żyje z żoną tylko dla dobra dziecka, ponieważ jest już zmęczony ciągłym jej jęczeniem i kaprysami. Stwierdził też, że chyba nie czuje już do niej tego, co na początku. Ja też zauważyłam, że bardzo się zmienił, ostatnio też zrobił się nieco bardziej wesoły, co mu się dawno nie zdarzało. Podejrzewam, że znalazła się jakaś inna kobieta i rozwód jest blisko. Żadne dziecko nie zdoła powstrzymać mężczyzny przed odejściem od kobiety, z którą jest nieszczęśliwy.
Nie jestem z tego powodu szczęśliwa, bo wydaje mi się, że będzie to związane z tym, iż będę rzadziej widywała wnuczkę, a może nawet synowa całkowicie zabroni mi się z nią widywać, aby się na nas zemścić. Chcę jeszcze szczerze porozmawiać z nią i jej mamą, może jeszcze nie jest za późno na uratowanie tego związku.



