Stoję przed dylematem i nie wiem, czy poddać się woli matki, czy jej się przeciwstawić

Stoję przed dylematem i nie wiem, czy poddać się woli matki, czy jej się przeciwstawić

W tym roku zdawałam maturę. Wyników oczywiście jeszcze nie ma, ale z tego co sprawdzałam i o ile jestem pewna mojej wiedzy, to nie dość, że nie oblałam, to będę miała dobre wyniki. Z dobrze napisaną maturę mogę dostać się na jakieś prestiżowe studia dzienne, może nawet na uczelnię w stolicy. Jest jednak jestem problem –  zdałam sobie sprawę, że nie chcę studiować kierunku, który wcześniej wybrałam. Szczerze mówiąc to te kilka miesięcy temu nie byłam zbyt świadoma tego, czego chcę od życia.

Niedawno uświadomiłam sobie, że chcę zajmować się ekologią i działać na rzecz planety i ludzkości, ale moja mama nie popiera tego pomysłu. Faktem jest to, że aby dostać się na studia związane z ekologią musiałabym zapewne poprawić maturę, zdając ją w przyszłym roku ponownie i stawiając nacisk na geografię czy biologię, które od zawsze sprawiały mi trudność. W tym roku zdawałam rozszerzenie z języka polskiego, historii i języka angielskiego, bo planowałam iść na prawo. Nie chcę jednak iść w tym roku na te studia i uczyć się czegoś, co mnie jednak nie interesuje, ale moja mama ciągle na to nalega.

Wszystkie najbliższe mi osoby wiedziały o zdradzie mojego męża, ale nic mi nie powiedziały

Na początku myślałam, że może faktycznie, skoro mama już tak na to naciska pójdę na te studia, pouczę się rok, a potem rzucę te studia. Dzisiaj jednak przez telefon mama powiedziała, że chce, abym skończyła prawo, bo to porządny kierunek, a nie jakaś ekologia. Powiedziała, że potem będę mogła zrobić sobie najwyżej jakiś kurs, jak dalej mnie to będzie interesować, ale studia mam skończyć takie, jak powiedziała. Ja jednak nie chcę jej ulegać i tracić kilku lat na coś, co mnie nie interesuje. Nie chcę też potem chodzić do pracy, którą zapewne będę nienawidzieć.

Nie jest mi łatwo myśleć o swoim przyszłym życiu. Być może będę musiała się uczyć i ukrywać fakt, że uczę się do innych egzaminów cały czas udając, że jednak studiuję prawo, a nie ekologię. Pojadę do innego miasta i skłamię, że studiuję, bawię się w klubach w wolnych chwilach, a tak naprawdę będę pracować, żeby się utrzymać i odłożyć na swoje wymarzone studia. Z jednej strony daje mi to swobodę działania we wszystkim, a z drugiej moje życie jest podporządkowane jej pragnieniom i ideałom. Jestem mądrzejsza i bardziej odważna niż ona w moim wieku, więc postrzega mnie jako powód do dumy i wykorzystuje mnie jako narzędzie do przechwalania się przed przyjaciółkami. Lubi wzbudzać zazdrość i prawdopodobnie dlatego nie podoba jej się mój pomysł bo boi się, że będę gorsza od syna lub córki którejś z jej przyjaciółek.

Nie wiem, co dalej robić: wybrać swoją drogę czy ulec matce i zrobić to, co ona chce?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

siedem + 1 =

Stoję przed dylematem i nie wiem, czy poddać się woli matki, czy jej się przeciwstawić