Przyłapałam starszego profesora ze studentką. Ten widok był dla mnie obrzydliwy!

Przyłapałam starszego profesora ze studentką. Ten widok był dla mnie obrzydliwy!

Mamy na wydziale profesora, który jest szanowanym wykładowcą z ogromnym doświadczeniem, a do tego z bardzo eleganckim podejściem do swojej pracy. Rok temu rozpoczęłam pracę na tym samym uniwersytecie i pierwszą rzeczą, którą mi powiedzieli inni pracownicy, było: „Ucz się od profesora Jankowskiego, jest naprawdę przykładnym profesorem. Wszyscy bierzemy z niego tutaj przykład”. Zaczęłam go więc obserwować, słuchać, a jeśli miałam jakieś trudności w pracy, to przychodziłam do niego po radę i pomoc. On nigdy nie odmawiał pomocy, a czasami nawet spędzał ogromną ilość czasu, aby zrozumieć mój problem i dobrze mi doradzić. Naprawdę, był mentorem zarówno moim, jak i moich kolegów oraz koleżanek z pracy pod praktycznie każdym względem.

Byłam pewna, że ludzie tacy jak on w ogóle nie popełniają błędów. Wydawało mi się, że Jankowski jest wzorowym mężem, ojcem, wspaniałym profesorem i ogólnie w każdej dziedzinie życia jest nieskazitelny i wzorowy.

Ciotka wprowadziła się do nas, mówiąc, że przenosi się do miasta. Nie odmówiliśmy, a teraz żałujemy

Tego dnia siedziałam w archiwum, ale nikomu o tym nie powiedziałam. Zwykle ostatni wychodzący z wydziału zamyka katedrę i oddaje klucze w portierni. Zasiedziałam się w archiwum i myślałam, że wszystkie moje rzeczy zostały zamknięte w głównej sali wykładowej, ale gdy tam poszłam, okazało się, że jest otwarte. Było już późno, bo dochodziła godz. 22. Uchyliłam drzwi, ale przez to, co tam zobaczyłam, cofnęłam się z przerażeniem. Jankowski nie był tam sam, ale ze studentką, która była w dodatku jedną z najlepszych na roku!  Była o trzydzieści lat młodsza od niego i wyglądało to tak obrzydliwie, że uciekłam, zostawiając wszystkie swoje rzeczy w sali. Nie chciałam oglądać tego, jak się całują, a on ją obmacuje.

Teraz nie mogę na niego patrzeć. Cały mój szacunek dla niego wyparował, nie mogę się z nim nawet przywitać bez obrzydzenia. Z drugiej strony rozumiem, bo to tylko i wyłącznie jego sprawa, a mnie nie powinno to w ogóle interesować. Mimo wszystko ciężko mi to wyrzucić z głowy i zacząć go normalnie traktować.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziesięć − 5 =

Przyłapałam starszego profesora ze studentką. Ten widok był dla mnie obrzydliwy!