Po 19 latach małżeństwa Krzysztof porzucił mnie i dzieci dla swojej młodszej koleżanki!

Po 19 latach małżeństwa Krzysztof porzucił mnie i dzieci dla swojej młodszej koleżanki!

Pisze do Was zrozpaczona 42-letnia kobieta. Dwa tygodnie temu mój mąż, z którym byłam w 19-letnim małżeństwie i mam dwoje dzieci oznajmił mi, że chce rozwodu. Otwarcie przyznał, że powodem jest jego związek z 28-letnią koleżanką z pracy. Planują założyć rodzinę, a ona już spodziewa się z nim dziecka.

Od tego czasu nie przestaję płakać i zastanawiać się, jak mogłam być tak ślepa, że nie zauważyłam jego zdrady. Okazało się, że zdradzał mnie z nią od dwóch lat. Jak to zwykle jednak bywa, żona dowiaduje się ostatnia.

Zawsze wierzyłam Krzysztofowi kiedy mówił, że ma dużo pracy i dlatego zostaje do późna w biurze. Wierzyłam też, że ostatnio często wyjeżdża w delegacje, nawet w weekendy, bo otwierają nowe oddziały firmy w innych miastach i ta jego częsta nieobecność jest właśnie tym spowodowana.

Czekałam na niego i dbałam o nasz dom, żeby było mu miło, kiedy wracał. Gotowałam jego ulubione potrawy i prasowałam pięć koszul, żeby miał na każdy dzień tygodnia. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że dbam o to, żeby był czysty i elegancki dla innej kobiety.

Martwiłam się, że mój mąż poświęca coraz mniej czasu dzieciom, że już nie zabiera ich na basen ani na ryby, jak to robił wcześniej. Dawał coraz mniej pieniędzy do rodzinnego budżetu i nie zauważał, że coś w domu się psuje – przestał o to dbać, a wcześniej sam z siebie wszystko naprawiał. Ja jednak usprawiedliwiałam go tym, że ma teraz ciężki okres w pracy i to pewnie dlatego. Kiedy powiedział mi, że w tym roku nie pojedziemy razem na wakacje, też starałam się to zrozumieć.

Przez lata zdradzałam męża, ale wszystko się zmieniło, gdy zachorował. Wtedy zdałam sobie sprawę, że go kocham!

Pojechałam wtedy z dziećmi na dwa tygodnie do rodziców do Zakopanego, ale potem zdecydowałam się zostawić tam dzieci na całe lato. Po powrocie do Warszawy zaczęło się moje piekło. Nagle jakby otworzyły mi się oczy i zobaczyłam, że Krzysztof zmienił się nie do poznania. Mimo że byliśmy sami, ani razu nie chciał się kochać ani wyjść gdzieś na kolację. Zawsze był ponury i zamyślony. Pewnego dnia wyczułam jej perfumy – były takie same, jak moje! Tylko, że nie mógł nimi pachnieć z mojego powodu, bo tego dnia użyłam tylko dezodorantu. Nie mogła to być też woń z poprzedniego dnia, bo Krzysztof miał na sobie inny garnitur i świeżą koszulę. Wieczorem koszula już nie była tak czysta – były na niej ślady szminki.

Jakże banalny rozwój wydarzeń!

Przyznał się – zakochał się. Nie mógł dłużej mnie okłamywać, dlatego chciał się rozstać i zacząć od nowa. Żaden z moich argumentów nie przekonał go do zmiany decyzji – nasze dzieci, długie małżeństwo, które przez tyle lat było szczęśliwe. Po dwóch dniach poszliśmy razem do adwokata, aby dowiedzieć się, jak szybko za obopólną zgodą możemy się rozwieść. Tylko że ja miałam ochotę wykrzyczeć, że się nie zgadzam! Nie chcę spać sama w dużym łóżku, którego lewa strona jest zimna i pusta. Kocham mojego męża i chcę go z powrotem!

Wiem, że pewnego dnia zrozumie, że popełnił błąd i może poprosi mnie o wybaczenie. Ale również wiem, że nawet jeśli mu wybaczę, nigdy nie zapomnę, że mnie zdradził – mnie, nasze dzieci, nasze małżeństwo i naszą miłość.

Nie mogę się z tym pogodzić i pewnie jeszcze wiele nocy będę zasypiać na mokrej poduszce. A może raczej po prostu będę na niej leżeć i czekać do świtu. Dusi mnie ból i żal. Mam nadzieję, że uda mi się jakoś pozbierać dla dzieci.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

2 + 4 =

Po 19 latach małżeństwa Krzysztof porzucił mnie i dzieci dla swojej młodszej koleżanki!