Po 16 latach związku moja żona ukradła pieniądze na mieszkanie i uciekła!

Po 16 latach związku moja żona ukradła pieniądze na mieszkanie i uciekła!

Nazywam się Julian i chciałbym opowiedzieć swoją historię.

Jestem ojcem dwójki dzieci – 14-letniego Michała i 9-letniej Darii. Wychowuję je sam. Nie narzekam, bo dzieci to najpiękniejsze i zarazem jedyne, co w ciągu naszego 16-letniego małżeństwa dała mi moja żona.

Bardzo często kobiety oskarżają nas, mężczyzn, o różne rzeczy i przewinienia, widzą w nas potwory… Czasami słusznie, innym razem obrywa się nam po prostu rykoszetem, ale wiem już teraz na pewno jedno – kobiety wcale nie są lepsze.

Byłem z żoną 16 lat i okazało się, że nie znam osoby, z którą żyłem pod jednym dachem i dzieliłem łóżko… Najgorsze w tym wszystkim jest to, że przez zachowanie żony i jej kłamstwa prawie odebrano mi dzieci. Opieka społeczna zabrała je ze szkoły do ośrodka, o czym nie wiedziałem, bo byłem wówczas za granicą w pracy, a moja żona wtedy już realizowała swój plan.

Kiedy powiedziałam Grześkowi, że jestem z nim w ciąży, on porzucił mnie jak zwykłą rzecz. Miałam tylko 15 lat, a zostałam z tym sama!

Kiedy akurat wracałem z Niemiec, zadzwoniła do mnie wychowawczyni z tamtego ośrodka. Powiedziała mi, jaka jest sytuacja i oznajmiła, że jeśli szybko nie wrócę i nie zajmę się Michałkiem i Darią, sąd może odebrać mi moje dzieci. Gdy to usłyszałem, prawie serce mi pękło! Pędziłem do Polski na złamanie karku, a gdy już byłem na miejscu, zacząłem robić wszystko, by odzyskać dzieci. Dzięki prawnikom oraz mojej determinacji Michałek i Daria są znowu w domu.

Mam dobrą pracę, dobrze też zarabiam, z żoną kupiliśmy także mieszkanie na kredyt hipoteczny. Po tym, jak żona zniknęła wyszło na jaw, że nie spłacała rat kredytu, a to było na jej głowie, bo ja pracując za granicą, nie mogłem się tym po prostu zajmować. Najwidoczniej pieniądze te zabrała dla siebie i po kradzieży konkretnej kwoty po prostu uciekła, by ułożyć sobie życie na nowo – beze mnie i bez dzieci. Miałem z tego tytułu dużo problemów, nawet bank chciał zabrać mi mieszkanie, ale na szczęście dzięki pomocy rodziny i przyjaciół szybko spłaciłem dług i nie straciłem wraz z dziećmi dachu nad głową.

Teraz, 3 lata po tym odkąd uciekła i ukradła nam pieniądze, ja z dziećmi radzimy sobie świetnie i żyjemy szczęśliwie bez niej! To jednak niech będzie dla innych przestroga i dowód na to, że czasami mimo tego, iż żyjemy z kimś pod jednym dachem, to nic o nim nie wiemy.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

20 + pięć =

Po 16 latach związku moja żona ukradła pieniądze na mieszkanie i uciekła!