Pewnego dnia mój mąż wrócił do domu w środku nocy, a do tego pijany. Moja teściowa powiedziała mi wtedy jedną rzecz, której nigdy nie zapomnę. W ogóle się tego po niej nie spodziewałam!

Pewnego dnia mój mąż wrócił do domu w środku nocy, a do tego pijany. Moja teściowa powiedziała mi wtedy jedną rzecz, której nigdy nie zapomnę. W ogóle się tego po niej nie spodziewałam!

Z mężem jesteśmy już razem od ponad 20 lat. Po ślubie zamieszkaliśmy u niego w domu, z jego matką pod jednym dachem, ale miało to być tylko na chwilę, dopóki nie uzbieramy pieniędzy na własne lokum. Poza tym bardzo lubiłam moją teściową od samego początku. Całkowicie mnie rozumiała, szła też z duchem czasu, czym mi po prostu imponowała. Oczywiście ważne też było to, że nie pouczała mnie ani w niczym nie krytykowała.

Poza tym jest bardzo szczera, czasami aż do bólu, co niektórym oczywiście się może nie podobać, ale mnie to zupełnie nie przeszkadza. Nawet cieszę się, że nie ukrywa tego, co tak naprawdę myśli. Co więcej, zwykle na końcu zawsze wychodzi na to, że to ona ma rację i dobrze, że powiedziała daną rzecz.

Pewnego razu mąż zadzwonił do mnie i powiedział, że wróci trochę później do domu, bo postanowił z kolegami po pracy iść na piwo. Nie było to dla mnie problemem, więc nie byłam ani trochę zła, ale nie spodziewałam się, że to się tak skończy. Mąż nie przyszedł do domu te obiecane 3 godziny później, a zjawił się dopiero po północy, oczywiście pijany. Teściowa przywitała swojego syna z mokrym ręcznikiem w ręku. Jak tylko mąż przekroczył próg domu, teściowa zaczęła go nim bić:

-O Ty parszywcu! To Twoja żona czeka na Ciebie w domu, jest środek nocy, a Ty się gdzieś włóczysz ze swoimi koleżkami!

Jolka podała mi syna i powiedziała: „Proszę, to Twój syna. Chciałeś dziecka, to masz, teraz się nim zajmuj, bo ja nie zamierzam!”

Stałam z boku i śmiałam się z tej sytuacji, ale potem teściowa odwróciła się do mnie i powiedziała:

– A Ty z czego się śmiejesz? Twój mąż szlaja się gdzieś po nocy, więc weź patelnię i mi pomóż, żeby zrozumiał, że tak się nie robi!

Po tej tragi-komicznej scenie wszyscy się roześmialiśmy i poszliśmy spać. Teściowa następnego dnia mi opowiedziała, że kiedy sama była młodą mężatką i jej mąż zaczął pić, jej teściowa stała po stronie syna, więc ten robił, co mu się żywnie podobało. Jej mąż w końcu się zapił, więc ona nie chce takiego samego losu dla swojego syna i uważa, że takimi metodami najlepiej będzie utrzymać sytuację pod kontrolą.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

3 × trzy =

Pewnego dnia mój mąż wrócił do domu w środku nocy, a do tego pijany. Moja teściowa powiedziała mi wtedy jedną rzecz, której nigdy nie zapomnę. W ogóle się tego po niej nie spodziewałam!