Jolka podała mi syna i powiedziała: „Proszę, to Twój syna. Chciałeś dziecka, to masz, teraz się nim zajmuj, bo ja nie zamierzam!”

Jolka podała mi syna i powiedziała „Proszę, to Twój syna. Chciałeś dziecka, to masz, teraz się nim zajmuj, bo ja nie zamierzam!”

Darek zakochał się w Joli gdy tylko ją zobaczył, dlatego już trzy miesiące później jej się oświadczył, a po 6 miesiącach byli już po ślubie. Darek bardzo chciał stworzyć rodzinę i marzył już o dziecku, a Jola miała jednak nieco inne nastawienie i chciała jeszcze trochę pokorzystać z życia. Los jednak pokrzyżował jej plany i trzy miesiące po ślubie okazało się, że kobieta jest w ciąży. Nie chciała tego dziecka i tak naprawdę myślała o tym, aby wykonać aborcję. Darek jednak ją błagał, by tego nie robiła i obiecał, że we wszystkim jej będzie pomagał. Powiedział nawet, że to on weźmie urlop tacierzyński, aby ona nie musiała rezygnować z robienia kariery, a on zajmie się dzieckiem. Jola w końcu dała się przekonać i zgodziła się na taki układ.

Ciąża, tak samo jak i poród, przebiegły dobrze i na świat przyszedł ich synek. Już w szpitalu Jola nie kryła swojego negatywnego podejścia do dziecka i odmówiła karmienia syna piersią. Argumentowała to tym, że od tego piersi przestają być jędrne, a ona chce wyglądać dobrze i nie będzie tego poświęcać dla jakiegoś dziecka.

Los mści się na mnie za to, że złamałam serce swojemu pierwszemu mężczyźnie. Myślę, że już zawsze będę przez to cierpieć

Kiedy nadszedł czas powrotu do domu, Darek przyjechał po swoją żonę i synka. Kiedy mieli już wsiadać do samochodu, Jola podała mu syna do rąk i powiedziała:

– Masz, to Twój syn. Chciałeś go, to masz, wychowuj go teraz.

Jola wróciła do pracy, a Darek zgodnie z obietnicą opiekował się dzieckiem. Jola nie tylko nie chciała w ogóle opiekować się synek, ale nawet unikała widywania go. Kiedy tylko mogła, wychodziła z domu – a to do pracy, do przyjaciółki, do mamy. Robiła wszystko, byleby tylko nie zajmować się swoim synem. Syn, Filipek, przez to nie znał za dobrze swojej matki i źle na nią reagował. Po pewnym czasie Jola już kompletnie odcięła się od rodziny. Znalazła sobie kochanka, do którego później odeszła. Darkowi było bardzo ciężko, musiał wrócić do pracy, ale dzięki temu, że miał dobrą opinię w miejscu swojego zatrudnienia, szef pozwolił mu pracować zdalnie. Dzięki temu mógł pogodzić obowiązki zawodowe z opieką nad dzieckiem i zajmowaniem się domem, chociaż nie było mu oczywiście łatwo.
Minęło dwanaście lat. Pewnego dnia, gdy Filip szykowała się do szkoły, do drzwi ich mieszkania zapukała Jolka. Po dawnej urodzie nie było już śladu – postarzała się, przytyła, wyglądała na zmarnowaną.

– Tato, przyszła jakaś Pani! – zawołał chłopiec do ojca, zbierając się do wyjścia.
– Po co przyszłaś? – zapytał Darek.
– Chciałam zobaczyć syna! – krzyczała Jolka.
– Wynoś się, Ty nie masz syna. Już nie! – powiedział Darek i zamknął drzwi przed nosem swojej byłej żony.
– Tato, znajdziemy kiedyś nową mamę. Lepszą niż ta pani – objął ojca Filip.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

10 − dziesięć =

Jolka podała mi syna i powiedziała: „Proszę, to Twój syna. Chciałeś dziecka, to masz, teraz się nim zajmuj, bo ja nie zamierzam!”