Olaf mi się oświadczył, ale krótko potem okazało się, że ma już żonę i dzieci. Teraz go nienawidzę!

Olaf mi się oświadczył, ale krótko potem okazało się, że ma już żonę i dzieci. Teraz go nienawidzę!

Byłam w związku z Olafem już od 2 lat, kiedy okazało się, że jestem z nim w ciąży. Niestety, przez błąd lekarski nasz syn zmarł, bardzo to przeżyłam. Olaf na szczęście okazał się mnie bardzo wspierać i nawet po tej tragedii mnie nie zostawił, wręcz przeciwnie – oświadczył mi się.

Rok później pod drzwiami naszego mieszkania pojawiła się jakaś nieznana mi kobieta, która krzycząc zaczęła mnie oskarżać o to, że jestem „obrzydliwą” kobietą, bo rozbijam jej rodzinę i próbuję odbić jej męża, Dodała do tego, że jak mi nie wstyd tym bardziej, że muszę zdawać sobie sprawę z tego, że mają oni dziecko. Myślałam, że to jakaś wariatka, ale przychodziła coraz częściej, raz nawet przyprowadziła ze sobą swoją matkę, która zarzekała się, że jest teściową Olafa. Kiedy go zapytałam o to wszystko, on stał twardo przy tym, że to na pewno jakieś wariatki.

Kiedy urodziła się nasza wnuczka, była przed nami ukrywana, nie pozwolono nam nawet na nią spojrzeć, a dopiero trzy miesiące później dowiedzieliśmy się, jaki był tego powód.

Udawałam, że w to wierzę, jednak miałam w głębi serca coraz więcej wątpliwości. W końcu jego ciągle nie było w domu, o był rzekomo w delegacjach, ale teraz, kiedy połączyłam fakty wydawało mi się, że to była tylko wymówka do tego, by Olaf mógł prowadzić podwójne życie. Zaczęłam węszyć i okazało się, że tamta kobieta jednak nie kłamała. Najgorsze jest to, że on się mną bawił, był ze mną w związku wiedząc, że traktuje to poważnie i naprawdę myślę z nim o wspólnej przyszłości. Najciekawsze jest to, że kilka dni po tym, jak mi się oświadczył, pojechał odebrać żonę z nowonarodzonym dzieckiem ze szpitala. Kiedy zapytałam go dlaczego to wszystko zrobił on powiedział, że naprawdę mnie kocha i miał nadzieję, że jednak nikt się o tym wszystkim nie dowie. Zarzekał się też, że chce zostawić żonę i jeśli tylko mu wybaczę, to zrobi to od razu.

Nie mogłam zaakceptować takiej zdrady! Zaczęłam żyć nowym życiem i czuję się już dobrze – dwa lata po tej całej sytuacji wyszłam za mąż za normalnego faceta. On jednak ciągle pojawia się w moim życiu i prosi o przebaczenie i powrót mimo tego, że ciągle się nawet nie rozwiódł. Co więcej, urodziły mu się dwie kolejne córki oraz jeden syn. Nie rozumiem, czego on ode mnie chce?

Kiedy go pytam, to odpowiada, że ​​jestem jego najukochańszą i najbliższą osobą. A ja z każdym telefonem, który do mnie wykonuje, nienawidzę go coraz bardziej, chociaż wiem, że nie powinno już to robić na mnie żadnego wrażenia, ale nic na to nie poradzę.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziewiętnaście + 10 =

Olaf mi się oświadczył, ale krótko potem okazało się, że ma już żonę i dzieci. Teraz go nienawidzę!