Kiedy urodziła się nasza wnuczka, była przed nami ukrywana, nie pozwolono nam nawet na nią spojrzeć, a dopiero trzy miesiące później dowiedzieliśmy się, jaki był tego powód.

Kiedy urodziła się moja wnuczka, została przed nami ukryta, nie pozwolono nam nawet na nią spojrzeć, a dopiero trzy miesiące później dowiedzieliśmy się, dlaczego.

Dwa lata temu mój syn powiedział mi, że ma dziewczynę o imieniu Anna i zamierza się z nią ożenić. Od pierwszego spotkania wydawała mi się nieco dziwna, ale nic nie powiedziałem synowi. Sześć miesięcy później pobrali się. Starałam się nie wtrącać, nie dawać rad. Wkrótce Anna zaszła w ciążę. Kiedy była w ciąży, nie pozwalała kupować żadnych rzeczy, mojej przyszłeś wnuczce. Bardzo trudno było ją zadowolić. Chciała sama wszystko wybrać, zanim urodzi się jej córka. Pytałam ją z wyprzedzeniem, czym zamierza karmić dziecko kiedy już przyjdzie na świat, jakich rzeczy będzie potrzebowało. W odpowiedzi mówiła, że woli pieniądze, a prezenty wybierze sama. Jak się później okazało, jej poglądy sprawiły

Po narodzinach wnuczki zobaczyliśmy ją dopiero 3 miesiące później. Starannie wybieraliśmy prezent i ostatecznie zdecydowaliśmy się na tort pieluszkowy. Do każdej pieluszki włożyliśmy 10 złotych, które z kolei było pięknie zapakowane: na opakowaniach wypisane były różne życzenia. Nasza synowa nie doceniła naszego prezentu, nie wyglądała nawet na wdzięczną za szczodrość. Pokazała nam swoją córeczkę, ale nie pozwoliła nam jej potrzymać i natychmiast zaniosła ją do pokoju. Widzieliśmy naszą wnuczkę kilka razy w ciągu roku i nawet nie otrzymaliśmy zaproszenia na jej przyjęcie urodzinowe.

Po świętach przyjechał do nas syn z wnuczką, Karolinką. Jak się okazało, postawa synowej była uzasadniona tym, że uznała, iż nie daliśmy wnuczce nic wartościowego na urodziny. Byliśmy zaskoczeni. Pieluszki zawierały kwotę równą przeciętnej pensji,a Anna uważała, że nasz prezent to grosze. Być może nie wypadało tak zapakować prezentu dla pierwszej wnuczki, ale chcieliśmy być oryginalni.

Była to bardzo trudna sytuacja dla nas jako dziadków. Chcieliśmy być obecni w życiu naszej wnuczki, dawać jej miłość i troskę, ale napotykaliśmy przeszkody ze strony Anny. Zrozumieliśmy, że nasza synowa ma inny system wartości i trudno ją zadowolić.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

osiemnaście + 11 =

Kiedy urodziła się nasza wnuczka, była przed nami ukrywana, nie pozwolono nam nawet na nią spojrzeć, a dopiero trzy miesiące później dowiedzieliśmy się, jaki był tego powód.