Ojcem mojego dziecka jest… mąż mojej przyjaciółki! Ona jednak do tej pory o tym nie wie

Mam najlepszą przyjaciółkę, którą znam praktycznie od dzieciństwa. Zaraz po studiach wyszła za mąż za zamożnego mężczyznę starszego od niej o 11 lat. Niestety, okazało się, że nie mogą mieć dzieci. Przyjaciółka jest niezwykle piękną i mądra kobietą, i najwyraźniej dlatego jej mąż nie porzucił jej chociaż naprawdę marzył o tym, by zostać ojcem.

Nie wiem, jak to się stało, ale jej mąż zdradził ją ze mną. Tak mnie oczarował, że po prostu oparłam mu się i trafiłam z nim do łóżka. Ta jedna noc wystarczyła, bym zaszła z nim w ciążę. Mam już 34 lata, dlatego postanowiłam urodzić. Powiedziałam mu o tym, a on natychmiast mnie ostrzegł, że nie zamierza opuszczać żony. Wcale tego od niego nie wymagałam, a nawet bałam się, że przyjaciółka o wszystkim się dowie. Szybko wyjechałam z miasta, niby na urlop do Turcji, a po powrocie powiedziałam przyjaciółce, że podczas wyjazdu poznałam pewnego francuza, z którym poszłam do łóżka, a teraz jestem w ciąży. Przyjaciółka od razu powiedziała, żebym urodziła dziecko, bo kiedy zrobię aborcję los może się na mnie zemścić i potem już nigdy nie urodzę. Miała rację, co tylko utwierdziło mnie w swojej decyzji.

Rodzice, dowiedziawszy się, że jestem w ciąży i to nie wiadomo z kim, powiedzieli, że nie chcą mnie znać. Powiedzieli, że nie tak mnie wychowali i myśleli, że jestem porządną kobietą, a nie puszczalską. Wynajęłam mieszkanie, wszystko przygotowałam na narodziny dziecka, ale nie chciałam odwiedzać przyjaciółki i jej męża. Przyjaciółka zobaczyła, że jakoś dziwnie się zachowuje i zapytała, dlaczego ich nie odwiedzam, a ja powiedziałam, że wstydzę się jej męża, bo w końcu jestem w ciąży nie wiadomo z kim i nie chcę być przez niego oceniania.

Rodzice zniszczyli mi dzieciństwo, ale także przyszłość. Nienawidze ich i nie mogę na nich patrzeć

Miałam jakieś oszczędności, marzyłam o zakupie samochodu, więc nie martwiłam się zbytnio o pieniądze. Mimo wszystko mąż przyjaciółki po tym, jak urodziłam jego syna kupił mi mieszkanie i co miesiąc przelewa mi pieniądze na dziecko. Syna widział dwa razy. Powiedział, że nie żałuje naszego krótkiego romansu, ponieważ teraz ma dziecko.

Nagle mój były kochanek zaproponował, żebym oddała jemu i mojej przyjaciółce syna pod ich opiekę, a on da mi pieniądze i pomoże w przeprowadzce, najlepiej za granicę. To był dla mnie szok, kategorycznie odmówiłam grożąc, że powiem o wszystkim przyjaciółce, jeśli jeszcze raz coś takiego mi zaproponuje. Nie mam nic do stracenia poza twarzą. On jednak ciągle próbuje mnie czymś przekupić – a to obiecuje otworzyć biznes, kupić dom czy jeszcze inne rzeczy. Uważa, że mogłabym powiedzieć przyjaciółce, że chcę sobie zbudować życie na nowo, dziecko mi w tym przeszkadza, a oni są zaufanymi osobami, więc najlepiej z nimi będzie je zostawić.

Teraz wystawiłam na sprzedaż podarowane mieszkanie i chcę wyjechać z kraju. Chyba tak będzie najlepiej, bo inaczej nie zaznam spoiokoju.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

sześć + 2 =

Ojcem mojego dziecka jest… mąż mojej przyjaciółki! Ona jednak do tej pory o tym nie wie