Nienawidzę mojego ojczyma, bo przez niego stałem się nikim dla mojej matki

Nienawidzę mojego ojczyma, bo przez niego stałem się nikim dla mojej matki

Moi rodzice rozwiedli się, gdy miałem 7 lat. To była moja pierwsza trauma psychiczna, ale na szczęście już dawno minęła i jakoś sobie z tym poradziłem. Potem moja mama wyszła za mąż po raz drugi. Na początku mój ojczym wydawał się dobrym człowiekiem i dopiero po ślubie zdałem sobie sprawę, że wcale taki nie był, na jakiego się kreaował i w rzeczywistości był zwykłym tyranem. Chociaż nie byłem szczególnie tym wszystkim zaskoczony, bo przecież niewiele osób potrafi pokochać cudze dziecko jak własne.

Ojczym i jego podejście było jednak nie do zniesienia. Pamiętam, jak płakałem, kiedy na mnie krzyczał i obwiniał o wszystko, co się działo w domu. Miałem wtedy zaledwie 10 lat. Potem przeprowadziliśmy się do innego miasta. Kiedy urodziła się moja siostra i ojczym bardziej skupiał na niej uwagę, a także więcej pracował, na chwilę odetchnałęm z ulgą, bo dał mi spokój. Później moja mama założyła firmę, która stale zajmowała jej mnóstwo czasu, którego dla mnie już nie miała. Tak, miała go dla siostry, dla ojczyma, ale dla mnie nie.

Kochałam Michała i robiłam wszystko, aby nasz związek kwitł. Podczas, gdy ja się poświęcałam, on miał już inne życie

Mój ojczym chce, żebym poszedł do szkoły policyjnej, ale ja tego nie chcę, nie czuję, aby to był odpowiedni dla mnie zawód. Jestem introwertykiem, wolałbym nie pracować z ludźmi, ale moi rodzice nigdy tego nie zrozumieją i uważają, że wydziwiam. Teraz, kiedy mam już 17 lat, zabierają mnie ze sobą w miejsca, które mi się nie podobają, bo jest tam np. za dużo ludzi i kiedy odmawiam, bo nie chcę z nimi jechać, wyzywają mnie od dziwaków i kretynów.

Ciągle nie spełniam ich standardów. Mój ojczym jest szalenie ograniczoną osobą, bazującą na utartych stereotypach, więc nie mogę się z nim dogadać. Wierzy, że mężczyzna powinien być silny, a nie „jak baba”, dlatego mnie nie szanuje, bo ja interesuję się bardziej kobiecymi rzecami. Boli mnie słuchanie od ojczyma takich rzeczy jak: „jesteś głupi, nie masz mózgu”, „niczego w życiu nie osiągniesz” oraz „żałuję, że nie oddałem Cię do domu dziecka” czy „nikt Cię nie potrzebuje”.

Dobrze, że został mi już tylko rok i opuszczę to miasto na zawsze, bo nie chcę już widzieć ojczyma.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

3 × dwa =

Nienawidzę mojego ojczyma, bo przez niego stałem się nikim dla mojej matki