Nie jestem w stanie być z dojrzałą kobietą, bo są mniej atrakcyjne i nudne, dlatego w wieku 50 lat wiążę się z kobietami młodszymi ode mnie o jakieś 20 lat

Nie jestem w stanie być z dojrzałą kobietą, bo są mniej atrakcyjne i nudne, dlatego w wieku 50 lat wiążę się z kobietami młodszymi ode mnie o jakieś 20 lat

Nie jestem w stanie zakochać się w dojrzałej kobiecie! Chociaż sam mam już 50 lat i bycie z kobietą w podobnym wieku nie powinno być niczym trudnym, to dla mnie niestety jest. Dla mnie kobiety po 40-ce nie są już takie atrakcyjne i co ja poradzę na to, że nie potrafię się po prostu przemóc.

Młodsze kobiety mają więcej energii, ale co najważniejsze – są po prostu piękne, świeże, mają inne podejście do dbania o siebie. Kobiety dojrzalsze, a często takie, które mają już dzieci, nie dbają o siebie tak bardzo jak kiedyś. Czasami zdarza się, że chodzą w jakiś workowatych ciuchach, nie malują się i wcale im to nie przeszkadza. Dlal mnie to ważne, aby kobieta atrakcyjnie się prezentowała, dlatego nie widzę żadnej rówieśniczki u mojego boku.

Jeszcze przed ślubem z żoną ustaliliśmy, że nie chcemy dzieci, ale ja teraz zmieniłem zdanie. Żona jednak nie chce o tym słyszeć, przez co zastanawiam się, czy jej nie zostawić

Poza tym kobiety w moim wieku nie mają już takiego polotu. Oczywiście są dojrzałe i do tego bywa, że bardzo poważne, pozbawione fantazji. Nie są skore do dowcipkowania, spontanicznych zachowań i nie potrafią zbytnio zaskakiwać. Dla mnie relacja pozbawiona takich rzeczy nie jest zbyt wiele warta i nie sądzę, że mogłaby dłużej przetrwać. Nie zrozumcie mnie źle – nie jestem jakimś bucem, który tylko wymaga, ale nie dba o kobiety – co to, to nie! Dbam też o samego siebie, dlatego żadnej kobiety nie zawstydzę wyglądem, tak samo jak i zachowaniem. Dla wybranki robię wiele rzeczy, staram się ciągle coś wymyślić, żeby ją pozytywnie zaskoczyć.

Przez to wszystko zwracam uwagę tylko na młode dziewczyny, bo te są energiczne, namiętne i po prostu ciekawe. Poza tym zdecydowanie pozytywniej podchodzą do życia, a ja nie potrzebuję żadnej smętnej baby u swojego boku. Tak naprawdę kobieta, która przekroczy 40 rok życia zmienia się, ale niestety na gorsze, zarówno podn względem wyglądu jak i swojego charakteru. Rozumiem więc także innych mężczyzn, którzy porzucają swoje żony dla młodszych kobiet i szczerze mówiąc, nie zamierzam ich o nic obwiniać.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

5 + 15 =

Nie jestem w stanie być z dojrzałą kobietą, bo są mniej atrakcyjne i nudne, dlatego w wieku 50 lat wiążę się z kobietami młodszymi ode mnie o jakieś 20 lat