Nie chcę spędzić życia z nudnym mężem, dlatego na stare lata zamierzam go rzucić!

Nie chcę spędzić życia z nudnym mężem, dlatego na stare lata zamierzam go rzucić!

Nigdy nie myślałam, że znajdę się w takiej sytuacji, bo zawsze widziałam coś takiego tylko na filmach. Ostatnio jednak moje życie wygląda jak jeden z takich filmów, a dokładniej jak „Dzień Świstaka”.

Zabawne, że to wszystko wydarzyło się zaraz po tym, jak skończyłam 52 lata. Dzieci są już duże i nie ma potrzeby poświęcać im czasu, same potrafią się sobą zająć. Uczucia do męża gdzieś się ulotniły i żyjemy obok siebie, jak współlokatorzy, a nie małżeństwo. Nie dzielimy się swoimi myślami, nie mamy wspólnych celów życiowych tak, jak wcześniej. Myślę, że każdy zmęczyłby się takim życiem.

Jednak pewnego dnia wpadłam przez przypadek na moją szkolną sympatię. Zwykle ludzie w moim wieku rzadko darzą uczuciami obcych lub starych znajomych, ale w tym przypadku ta relacja przywołała bezpośrednio nostalgię i te emocje, które niegdyś mi towarzyszyły, a których teraz mi brakowało. Od razu poczułam się jak ta dziewczyna, która kochającym wzrokiem patrzyła na chłopaka z pierwszej ławki.

Mimo tego, że obie z siostrą opiekujemy się matką, to ona chce przepisać wszystko tylko jej

Odnowiłam z nim kontakt i po pewnym czasie okazało się, że on jest w takiej samej sytuacji, co ja. Byliśmy jak dwie pokrewne, zagubione dusze, które rozdzieliły się na jakiś czas. Od razu zrozumiałam, że skoro już w szkole tworzyliśmy taki zgrany związek, to i teraz mamy szansę stworzyć coś pięknego i silnego. Trochę się od tego wzbraniałam, bo jak to tak, na stare lata przewracać całe swoje życie do góry nogami? Później jednak doszłam do wniosku, że i tak sporo życia już zmarnowałam, więc nie zamierzałam dalej żyć w takiej matni.

Miałam gdzieś, co powie mąż i co pomyślą sobie dzieci. Byłam gotowa na rozwód. Wiedziałam, że nie tylko moi najbliżsi mnie nie zrozumieją, ale całe moje otoczenie. To naprawdę już mnie nie obchodziło, bo chciałam na nowo znowu poczuć miłość i te emocje, za którymi tak bardzo tęskniłam. Być może to błąd, ale nie umiem temu zaradzić. Jestem dorosła i sama poniosę konsekwencje swoich działań, ale czuję, że nie mogę zrobić inaczej.

W sumie nie wiem dokąd zmierzam i co ostatecznie z tego wszystkiego wyniknie, ale z jakiegoś powodu wydaje mi się, że raczej nie będę w stanie się powstrzymać. Nie zostało mi już wiele czasu do życia, a nie chcę spędzić reszty życia ze znudzonym mężem, dla którego nic już nie znaczę, oraz z dziećmi, które i tak już mają swoje życie.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

jedenaście − cztery =

Nie chcę spędzić życia z nudnym mężem, dlatego na stare lata zamierzam go rzucić!