Moja młodsza siostra mnie nienawidzi, ale nasza mama pozwala jej na wszystko

Moja młodsza siostra mnie nienawidzi, ale nasza mama pozwala jej na wszystko

Mam 32 lata i mam młodszą o 2 lata siostrę Renatę. Cały czas się kłócimy, ale to ona ciągle wywołuje awantury. Ciężko to wszystko znieść, naprawdę jest to trudne do wytrzymania.

Zacznę jednak od początku. Wychowywałyśmy się w rodzinie niepełnej, ponieważ rodzice się rozwiedli. Po rozwodzie zostałyśmy przy mamie, a ojciec w ogóle przestał się nami od tamtego czasu jakkolwiek interesować. Ja wspierałam mamę, starałam się jej pomagać jak tylko potrafiłam, natomiast siostra ciągle biegała do ojca i skarżyła mu się na nas, jakie to nie nie jesteśmy dla niej złe i jakiej to wielkiej krzywdy jej nie robimy.

Kiedy miałam mniej więcej 18 lat, chłopcy zaczęli się mną interesować. Dawali mi kwiaty i ogólnie robili wszystko, abym zwróciła na nich uwagę. Moja mama nic mi na ten temat nie mówiła i tak naprawdę jej to nie interesowało. Jeśli chodzi o siostrę, matkę też nie interesowało to, z kim się widuje i w jakim celu. Kiedy miała 19 lat, zaczęła spotykać się z żonatymi mężczyznami. Ja byłam wtedy w poważnym związku, ale niestety, nie przetrwał próby czasu i dosyć długo potem byłam sama. Moja siostra w tym czasie znalazła sobie innego żonatego faceta, który wziął rozwód ze swoją żoną i ponownie się ożenił, tym razem z moją siostrą. Renata w tym czasie miała 27 lat. Urodziła syna, a po kilku latach była już rozwódką. Wtedy moja siostra oddała swojego syna pod opiekę naszej matce, bo nie zamierzała „marnować życia na macierzyństwo”, jak to określała.

Po tym, co zrobiła mi moja była żona, nie ufam już kobietom

Ojciec dziecka nie chce widywać się z synem. Tak naprawdę to nasza mama spędza z wnukiem cały czas. Ja też mam córkę, ale mama nie wykazuje wnuczką żadnego zainteresowania. Całą jej uwagę zajmują problemy młodszej siostry. W wieku 30 lat wzięłam ślub, kupiłam z mężem dom i samochód. Mój mąż kocha mnie i córkę. Siostra zaciąga pożyczki i generuje coraz większe długi za media mimo, że mieszka w mieszkaniu p naszej babci i tak naprawdę niewiele ma do płacenia. Zresztą trzeba wspomnieć, że wcześniej to ja mieszkałam w lokum po babci, zrobiłam w nim remont, a potem siostra mnie z niego po prostu wyrzuciła.

Ostatnio zaatakowała mnie pięściami mimo, że trzymałam dziecko w ramionach. Wykrzyczała mi, że szkoda, że nie umarłam przy porodzie (a groziło mi to, ponieważ mój poród był bardzo trudny i ryzykowny). Nie rozumiem, jak można coś takiego powiedzieć własnej siostrze. Dlaczego ona mnie tak nienawidzi? Czy powinnam mimo wszystko utrzymywać z nią kontakt? A może to nie ma sensu?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

13 + 4 =

Moja młodsza siostra mnie nienawidzi, ale nasza mama pozwala jej na wszystko