Moja 16-letnia córka chce zajść w ciążę, aby móc szybciej wyjść za mąż! Jak mam jej to wybić z głowy?!

Moja 16-letnia córka chce zajść w ciążę, aby móc szybciej wyjść za mąż! Jak mam jej to wybić z głowy!

Moja 16-letnia córka chce wyjść za mąż mimo, że sama jest nadal jeszcze dzieckiem, ale ona jest tak zakochana, że już próbuje rozmawiać ze mną o ślubie. Ba, grozi nawet, że zajdzie w ciążę, aby sąd wyraził zgodę na jej wcześniejsze zamążpójście, bo ona nie zamierza dłużej czekać na to, aż osiągnie pełnoletniość. Jak ja mam z nią rozmawiać, aby zrezygnowała z tego głupiego pomysłu?!

Owszem, ja wiem – młodość, zakochanie, sama kiedyś byłam zakochana, ale przecież to, co ona mówi jest zupełnie nierozsądne! Zna Filipa dopiero od 1,5 roku, od jakiegoś roku są razem. Teraz, kiedy niczym się nie muszą martwić może się wydawać, że życie, szczególnie we dwoje, jest łatwe i będą mogli żyć tylko miłością. Wszyscy dorośli ludzie wiedzą, że tak nie jest. Filip jest starszy od mojej Zuzi zaledwie o rok, więc nie będzie mógł rozpocząć pracy na etat i utrzymać ani siebie, ani tym bardziej żony. Poza tym bez wykształcenia, którego na pewno nie zdobędzie, jeśli wezmą ślub, nie zarobi za wiele i musieliby być zdani na naszą pomoc.

Jeśli na świecie pojawiłoby się jeszcze dziecko, wtedy już w ogóle my, ich rodzice, musielibyśmy podporządkować swoje żyje pod ich egoistyczny wybryk. Czasami dorośli ludzie mają problem z tym, by należycie opiekować się dzieckiem, a co dopiero nastolatkowie, dlatego jestem pewna, że potrzebowaliby stale naszej pomocy przy dziecku.

Po tym, jak okazało się, że nie mogę mieć więcej dzieci i mój mąż mnie nie wspierał, zakochałam się w innym mężczyźnie

Boję się jednak, że Zuzia i ten jej Filip naprawdę to zrobią, a wtedy zniszczą sobie po prostu życie. Ostatnio postawili nam ultimatum, że owszem, mogą poczekać ze ślubem, ale musimy im pozwolić ze sobą zamieszkać, bo jeśli nie, to Zuzia naprawdę zajdzie w ciąże i wtedy nie będziemy mieli wyboru. Oczywiście nie chcą mieszkać z nami, tylko chcą, abyśmy wynajęli im mieszkanie, co uważam za absurdalne. Nie rozumieją, że na takie rzeczy powinni zarobić sobie sami, skoro chcą być tacy dorośli, powinni być też i odpowiedzialni. Kiedy im to tłumaczymy, do nich to w ogóle nie dociera i uważają, że robimy im tylko na złość.

Nie mogę im zakazać się spotykać, bo wtedy jeszcze razem uciekną albo wymyślą gorszą głupotę. Nie ma też sposobu, żeby przez cały czas kontrolować, Zuzię i jeśli zechce, to zapewne zrealizuje swój plan ostateczny.

Co mogę zrobić w tej sytuacji? Czy jest sposób, by dotrzeć do ślepo zakochanej nastolatki?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

13 − 2 =

Moja 16-letnia córka chce zajść w ciążę, aby móc szybciej wyjść za mąż! Jak mam jej to wybić z głowy?!