Jestem w związkumałżeńskim od 3 lat i mam z mężem 2-letnie dziecko. Krótko po narodzinach pierwszego syna, ponownie zaszłam w ciążę i musiałam dokonać aborcji, ponieważ pierwszy poród był przez cesarskie cięcie, a druga ciąża była dla mnie ryzykowna pod względem zdrowotnym.
Po aborcji moja ginekolog powiedziała mi, że nie powinnam więcej zachodzić w ciążę, bo kolejny poród może się skończyć nawet moją śmiercią. Chciałam mieć drugie dziecko, ale powiedziałam sobie, że tak musi być i nie ma po co ryzykować. Niestety, nie spotkałam się z żadnym zrozumieniem ze strony ojca mojego syna chociaż myślałam, że weprze mnie w tym trudnym momencie.
Zaczęłam wchodzić prawie każdej nocy na czat internetowy, bo chciałam przynajmniej trochę zapomnieć o tym, co się wydarzyło i porozmawiać z kimś, kto będzie mi życzliwy. Pewnego wieczoru około północy nieznajomy mężczyzna przykuł moją uwagę i od razu zrezygnowałam z kładzenia się spać. Trochę porozmawialiśmy, a potem poprosił o mój Facebook, gdzie się przenieśliśmy i zaczęliśmy kontynuować naszą znajomość.
Następnego dnia ostrzegłam go, że wyjeżdżam na wycieczkę i pewnie będę mniej pisać, ale jeśli chce, możemy się spotkać, bo miałam około 40-minutową przesiadkę w jego mieście, więc można było wykorzystać tę okazję. Pracował, ale mimo tego powiedział, że przyjedzie, nawet jeśli tylko na krótkie spotkanie. I rzeczywiście, tak było – dotrzymał słowa.
Wieczorem, kiedy byłam już na miejscu zobaczyłam, że napisał do mnie, ale było już późno, aje go nie było na Facebooku. Niemniej jednak, odpowiedziałam mu. Tydzień później umówiliśmy się na kolejne spotkanie i tym razem daliśmy się ponieść – rzuciliśmy się sobie w ramiona.
Myślałam, że on będzie kolejnym facetem, który chce mnie tylko na chwilę, a potem nie będzie nawet pamiętać mojego imienia, ale było inaczej. Poprosił o kolejne spotkanie, tym razem umówiliśmy się w hotelu, a nie w mieszkaniu, gdzie mieszkam z mężem. Problem w tym, że zakochałam się w tym mężczyźnie, a nawet nie wiem jak mu powiedzieć, że mam męża i dziecko.
A co, jeśli za jakiś czas będzie chciał poważnego związku i dziecka, a ja nawet nie mogę mu tego dać? Zupełnie nie wiem, co zrobić!



