Jestem z mężem od 10 lat, mamy dwoje dzieci w wieku 5 i 8 lat. Poznałam się z moim mężem, kiedy był już jakieś 5 lat po rozwodzie. Ma on syna z pierwszego małżeństwa, który miał wtedy 15 lat.
Mąż opuścił rodzinę, ale starał się, aby niczego nie brakowało synowi. Drogie telefony, markowe ubrania z dzieciństwa, kieszonkowe na osobiste wydatki, kilkumiesięczne wakacje za granicą. Bardzo rozpieszczał syna i uważał go za wyjątkowego, swojego ukochanego.
Maks studiował za granicą, ale słabo się uczył. Mąż przelewał mu pieniądze na jego konto bakowe, które często rozchodziły się w zawrotnym tempie i to nie wiadomo na co. Często opuszczał zajęcia, w wyniku czego został wydalony z uczelni. Próbowałam wytłumaczyć mężowi, że nie powinien tak rozpieszczać swojego syna, ale w odpowiedzi usłyszałam, że powinnam zająć się swoimi sprawami i że nic nie rozumiem, bo on zabrał mu dzieciństwo swoim odejściem, więc teraz musi jakoś to mu odbić. Mąż zapłacił za drugie, nowo rozpoczęte przez chłopaka studia, które jakimś cudem tym razem ukończył.
Była teściowa chciała zmusić mnie do tego, abym adoptowała dziecko z romansu mojego zmarłego męża
Potem wynajęliśmy mu tam mieszkanie i myślałam, że za jakiś czas się usamodzielni, ale niestety się myliłam. W rezultacie chłopak zaczął sprowadzać do swojego mieszkania dziwnych znajomych, nie chciał pracować, a mąż go sponsorował. Nie przestał mu nawet pomagać wtedy, gdy chłopak zaczął palić marihuanę. Kiedy nalegaliśmy, aby wziął się za swoje życie, zaczął się tłumaczyć, że potrzebuje przerwy i nie wie, co chce robić w życiu. W rezultacie syn nie pracował i wrócił do rodzinnego miasta. Mówił, że nie może się odnaleźć za granicą, a poza tym, nie chce jeszcze pracować. Prosi, aby mąż kupił mu własne mieszkanie, przynajmniej jednopokojowe, bo nie chce mieszkać z matką.
Od wspólnych znajomych przypadkowo dowiedziałam się, że brał też twarde używki, krążyły plotki o nim jako o narkomanie i alkoholiku. Mój mąż to ukrywa, a ja nie pytam wprost bo wiem, że będzie mówił, że to nie moja sprawa. Boję się, co będzie, jeśli trafi na jakieś złe towarzystwo i przyprowadzi ich do nas.

