Mąż chciał wrócić do mnie oraz do dzieci nie z miłości, a po prostu dla pieniędzy

Mąż chciał wrócić do mnie oraz do dzieci nie z miłości, a po prostu dla pieniędzy

Wyszłam za mąż bardzo wcześnie, ponieważ w wieku 18 lat. Mój wybranek miał na imię Bartłomiej, był ode mnie o 22 lata starszy. Bardzo mi imponował i był dla mnie niezwykle miły, uprzejmy, troszczył się o mnie, więc w końcu po prostu się w nim zakochałam. Poza tym bardziej podobali mi się starsi mężczyźni, bo byli bardziej poukładani niż chłopcy w moim wieku. Nasza relacja bardzo szybko się rozwijała, dlatego rok później urodził się nam synek Błażej, a potem córka Klara.

Na początku Bartek wspierał mnie we wszystkim, dzięki jego pomocy udało mi się nawet skończyć studia. Kiedy córka miała 3 latka, mąż niespodziewanie spakował swoje rzeczy, wyszedł z domu i po prostu zniknął z naszego życia.

Moja dziewczyna zaczęła nalegać na sprzedaż mieszkania gdy dowiedziała się, że to moja była żona zostawiła mi je po rozwodzie

Długo płakałam i nie miałam pojęcia, jak sama poradzę sobie z dwojgiem dzieci. Nie miałam żadnej pomocy, nikt nie mógł zająć się dziećmi, przez co nie mogłam iść do pracy. W sądzie wywalczyłam alimenty od męża, ale były one śmiesznie niskie, bo wynosiły zaledwie 600 zł. Jak niby w dzisiejszych czasach można za to wyżyć? Jakoś jednak udało nam się przeżyć do czasu, kiedy syn poszedł do szkoły, a córka do przedszkola. Wtedy w końcu mogłam iść do pracy.

Wtedy nagle pojawił się mój mąż, który zaczął błagać mnie o przebaczenie i chciał wrócić do domu, ale ja mu wtedy powiedziałam:

– Nauczyliśmy się żyć bez Ciebie. Ani razu nie pomyślałeś o dzieciach, nie zapytałeś, jak się czują, a teraz przepraszasz i ot tak chcesz wrócić? Odejdź i nie wracaj już więcej do naszego życia! Nie potrzebujemy Cię!

Miesiąc później pozwał mnie mając nadzieję, że sąd odda mu dzieci, ale oczywiście przegrał sprawę, a Błażej i Klara zostali przy mnie.

Kilka miesięcy przypadkiem później dowiedziałam się, dlaczego mój mąż tak bardzo chciał się pogodzić, a potem odebrać mi dzieci. Okazało się, że jego matka sporządziła testament, w którym napisano, że cały majątek po jej śmierci przejdzie na Błażeja i Klarę. Bartłomiej został bez niczego. Teraz najgorsze już za nami, ale pamiętam czas, kiedy z dziećmi przymieraliśmy z głodu, a ten parszywiec o nas nie pamiętał. To tylko potwierdziło, że dobrze, iż od nas odszedł.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

1 × jeden =

Mąż chciał wrócić do mnie oraz do dzieci nie z miłości, a po prostu dla pieniędzy