Kiedy przyszedłem na rodzinny obiad do domu mojej ukochanej, jej rodzice byli z tego niezadowoleni. Potem jednak moje słowa zmieniły wszystko

Kiedy przyszedłem na rodzinny obiad do domu mojej ukochanej, jej rodzice byli z tego niezadowoleni. Potem jednak moje słowa zmieniły wszystko

Moją ukochaną poznałem przypadkowo. Szedłem odwiedzić swojego starego przyjaciela i przy okazji pomogłem jakiejś przypadkowej dziewczynie donieść siatki z zakupami do mieszkania, bo nie były lekkie. Okazało się, że mieszka na tym samym piętrze co mój przyjaciel. Ulotne spotkanie przeobraziło się w coś dłuższego.

Niedawno zerwałem ze swoją dziewczyną i już zapomniałem, jak to jest się z kimś spotykać i komuś podobać. Nasze zerwanie było naprawdę ciężkie i nieprzyjemne. Była dziewczyna mnie zdradziła, przez co teraz patrzę z obawą na inne kobiety. Ona jednak postanowiła nie odpuszczać – spodobałem się jej i uznała, że za wszelką cenę musi się ze mną jeszcze raz spotkać. Od przyjaciela dowiedział asię, kiedy wracam do domu z pracy i gdzie może mnie spotkać. Kiedy ją tylko zobaczyłem, otworzyłem usta ze zdziwienia, ale potem zaprosiłem ją na herbatę do siebie. Tak rozpoczął się nowy rozdział w naszym życiu.

Nie mieszkałem sam, a z 12-letnim dzieckiem. Myślałem, że dziewczyna widząc nastolatkę będzie miała coś przeciwko i nie będzie chciała się ze mną spotykać, ale jej to wcale nie przekadzało. Bardzo jej się podobałem, ona mnie zresztą też. Niebawem umówiliśmy się na następne spotkanie i wkrótce nasz związek osiągnął nowy poziom.

Zaczęła krzyczeć na mojego synka jeszcze bardziej niż wcześniej, a on po prostu płakał… Wściekła wbiegłam do przedszkola, bo nie mogłam na to pozwolić!

Po pół roku takiej znajomości postanowiła mnie przedstawić swoim rodzicom. Miaał dość surowych i konserwatywnych rodziców, dlatego dziewczyna się z tym zapoznawaniem za bardzo nie spieszyła. Na rodzinny obiad przyszedłem z dzieckiem i od razu zauważyłem oburzenie w oczach matki ukochanej. Moja ukochana za to natychmiast od razu zaczęła się zajmować młodą – mają ze sobą dobry kontakt. Matka mojej dziewczyny od czasu do czasu próbowała mnie zawstydzić trudnymi pytaniami, ale moja ukochana robiła wszystko, by mnie obronić przed tymi „atakami” ze strony jej bliskich.

Niedawno jej się oświadczyłem i właśnie tamtego wieczora mieliśmy opowiedzieć o wszystkim jej rodzicom. Po obiedzie jej mama zaczęła sprzątać ze stołu, a ja podziewdziałem, że jej pomogę. Kiedy byliśmy razem w kuchni, przyszła teściowa zadała mi tylko jedno pytanie, a mianowicie, jakim cudem mam taką dużą córkę. Miałem wtedy 24 lata, a wyglądałem jeszcze młodziej. Wiedziałam, że prędzej czy później zadadzą mi to pytanie. Odpowiedziałem, że nie jest moją biologiczną córką, tylko młodszą siostrą, która przysposobiłem po śmierci naszych rodziców, aby nie trafiła do domu dziecka. Wtedy teściowa zaniemówiła.

Zaczęła przepraszać, wycierając łzy wzruszenia. Do salonu wróciliśmy już w innych nastrojach. Dowiedziawszy się o ślubie, rodzice ukochanej byli bardzo zadowoleni. Wygląda na to, że rodzinny obiad wszystko zmienił.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwanaście − osiem =

Kiedy przyszedłem na rodzinny obiad do domu mojej ukochanej, jej rodzice byli z tego niezadowoleni. Potem jednak moje słowa zmieniły wszystko