Każdej nocy boję się, że będzie ona ostatnia, a to wszystko przez mojego męża, który robi wszystko, by dprowadzić do rodzinnej tragedii

Każdej nocy boję się, że będzie ona ostatnia, a to wszystko przez mojego męża, który robi wszystko, by dprowadzić do rodzinnej tragedii

Wypłakałam już oczy i nie wiem, co dalej robić. Mam nadzieję, że kiedy podzielę się z Wami tą historią, to trochę mi ulży.

Wyszła za mąż z miłości cztery lata temu. Przyznaję, że pospieszyliśmy się z małżeństwem, bo nawet nie spotykaliśmy się pół roku kiedy podjęliśmy decyzę o ślubie. Teraz to, że go dobrze nie znałam po prostu się na mnie mści. Obecnie jesteśmy małżeństwem już od czterech lat, a trzy lata temu urodziła się nasza naszej córka. W międzyczasie mój mąż pokazał swoją prawdziwą twarz.

Za dnia zachowuje się normalnie, ale wieczorem, kiedy zwykle trochę sobie wypije, wszystko się zmienia i mąż zamienia się w wariata. Już wszyscy sąsiedzi widzieli, jak potrafi się okropnie zachować i go unikają. Potrafił wchodzić na działki naszych sąsiadów, włamywać się do ich domów i to tylko po to, żeby je zdemolować. Kiedy natomiast jest u nas jakaś impreza i są u nas nasi przyjaciele, ten po pijaku potrafi obłapiać żonę swojego najlepszego przyjaciela, a innym razem nastoletnią córkę mojej przyjaciółki. Przez to oczywiście straciliśmy już prawie wszystkich przyjaciół. Najgorsze jest to, że on nie upija się jakoś bardzo, czasami zachowuje się tak po trzech piwach! Następnego dnia oczywiście niczego nie pamięta i twierdzi, że go okłamuję.

Zazdroszczę nowej rodzinie mojego ojca, bo mi nigdy nie okazywał miłości i życzliwości, jak im

W tym wszystkim najgorszej jest jednak to, że on mnie bije. Czasami uderza mnie tak mocno, że nie mogę się podnieść i tracę na chwilę przytomność. Nie raz była już u nas policja, zabierali go na tzw. „dołek”, ale to nic nie daje! Znowu się potem napije i jest to samo.

Pewnego dnia obudziłam się w środku nocy i zobaczyłam, jak mąż budząc dziecko wkładał mu nożyczki do jej rąk i mówił, żeby odcięła mi włosy! Twierdził, że jestem złą osobą i moje własne dziecko musi mi dać nauczkę. Moja córka ma tak sprany mózg, że czasami stoi po stronie ojca i mnie wyzywa. Boję się czasami zasnąć bo zdaję sobie sprawę, że kiedyś mogę się nie obudzić. Boję się o moje dziecko i o siebie! Pewnie powiecie, żebym od niego odeszła, ale ja nie mam gdzie! Jego rodzina nienawidzi mnie za to, że donosiłam na ich biednego synka na policję, a ja jestem sierotą i to już od kilkunastu lat. Poza tym rodzina męża grozi, że jeśli kiedykolwiek ośmielę się odejść od ich synka to znajdą mnie i zrobią wszystko, aby odebrać mi dziecko. Wiem, że są do tego zdolni, bo mają koneksje i pieniądze.

Nie mam pojęcia, co mam robić, każdy kolejny dzień zaczynam z wdzięcznością za to, że przeżyliśmy noc. Być może jestem złą osobą, ale szczerze życzę mojemu mężowi bolesnej śmierci i do tego jak naszybciej.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

7 + osiemnaście =

Każdej nocy boję się, że będzie ona ostatnia, a to wszystko przez mojego męża, który robi wszystko, by dprowadzić do rodzinnej tragedii