Karol napisał do mnie na jednym z portali społecznościowych. Zaczęliśmy bardzo miło rozmawiać i wszystko to podobało mi się, on wydawał się być interesujący i dojrzały, prowadziliśmy ciekawe rozmowy, mieliśmy wiele wspólnych pasji, jednak nie wierzę w zakochanie, które rozpoczyna się od takiego pisania.
Po jakimś czasie ku mojemu zaskoczeniu Karol przyznał, że się we mnie zakochał i rozmowa ze mną to czysta przyjemność. Potem przenieśliśmy się z pisania na rozmowy telefoniczne. Poprosił też o podanie mojego adresu, aby mógł mi wysyłać prezenty, ale oczywiście odmówiłam. Powiedział więc, że chciałby czasami wysłać mi jakąś miłą wiadomość czy prezent w postaci biletu na koncert, więc prosi mnie o podanie e-maila. Na to się zgodziłam.
Szczerze mówiąc, myślałam, że to taki flirt jak w tym filmie „Masz wiadomość”. Faktycznie, zaczął wysyłać mi różne vouchery do wielu sklepów na dosyć duże sumy, dzięki czemu mogłam sobie kupować piękne, markowe rzeczy. Trochę mnie to zdziwiło, skąd ma na to pieniądze, bo mieliśmy wtedy dopiero po 22 lata, a w tym wieku raczej nie zarabia się kokosów.
Mama mimo tego, że spełniła swoje marzenie wciąż jest nieszczęśliwa, a ja nie wiem, jak jej pomóc
Z czasem to mnie nawet trochę przeraziło. Nieznajomy facet obsypuje mnie takimi prezentami.
Mimo wszystko wciąż rozmawialiśmy i myślałam, że łączy nas swojego rodzaju głęboka więź. Wysyłał mi dużo zdjęć i coś mnie w końcu tknęło. Skopiowałam jedno ze zdjęć i użyłam wyszukiwania obrazem w Google. Wtedy wszystko wyszło na jaw.
Znalazłam jego drugie konto, pod innym imieniem i nazwiskiem. Tam miał wpisany inny wiek, był starszy o 10 lat, ale faktycznie wyglądał na znacznie mniej. W dodatku miał dodane zdjęcia z żoną, nawet takie z sesji ślubnej.
Napisałam mu wtedy, że znalazłam jego drugie konto i zapytałam, czy może mi to jakoś wytłumaczyć. Napisałam do niego dość grzecznie, ponieważ nigdy w życiu nie spotkaliśmy się na żywo i przecież nie był moich chłopakiem. Nie odpisał nic i mnie zablokował. A ja nadal nie rozumiem, po co to wszystko było? Zapraszał mnie do swojego miasta, rozmawiał ze mną dniami i nocami.
Karol jest młody, zamożny, ma piękną żonę, ale wolał mimo tego kręcić z obcą dziewczyną z internetu i wysyłać jej prezenty. Cieszę się, że nie zgodziłam się na spotkanie na żywo i jego zaproszenie na weekendowy wyjazd.

