„Kai nie stać na wycieczkę, więc nigdzie nie jedzenie”. Nauczycielka oceniła pochopnie dziewczynkę, a gdy jej ojciec pojawił się w szkole, wszyscy byli po prostu w szoku

„Kai nie stać na wycieczkę, więc nigdzie nie jedzenie”. Nauczycielka oceniła pochopnie dziewczynkę, a gdy jej ojciec pojawił się w szkole, wszyscy byli po prostu w szoku

Ten incydent dotyczył koleżanki z klasy mojej córki i miał miejsce dokładnie sześć lat temu. Oboje chodziły do czwartej klasy szkoły podstawowej. Ogólnie to dzieci chodzące do tej klasy różniły się od siebie, ale były w stosunku do siebie bardzo grzeczne i przyjazne. W tym czasie zmieniła się ich wychowawczyni – poprzednia zaszła w ciążę i poszła na urlop macierzyński. Nowa wychowawczyni miała na imię Jowita i miała zaledwie 26 lat, nie miała jeszcze zbyt wielkiego doświadczenia.

Oczywiście wszyscy rodzice niepokoili się tym, bo w końcu nie wiedzieli, jaka nowa wychowawczyni będzie dla ich dzieci. Początkowo nie było na nią żadnych skarg, ale była jedna niepokojąca rzecz – była bardziej miła dla rodziców, którzy mieli pieniądze i chętnie wręczali jej prezenty, a tych biedniejszych nie traktowała tak poważnie. Moje dziecko traktowała w miarę normalnie, ale inaczej było z ojcem Kai, który pracował całe dnie, nie pojawiał się na zebraniach, a co za tym idzie – nigdy nie wręczył jej żadnego prezentu.

Pewnego dnia ze szkoły przyszła moja córka i powiedziała, że wychowawczyni źle potraktowała Kaję. Planowano wycieczkę szkolną i wychowawczyni zbierała pieniądze na wyjazd. Za wszystko trzeba było zapłacić 200 zł. Wszystkie dzieci praktycznie od razu powiedziały, że chcą jechać i przyniosą pieniądze, a tylko Kaja nie była pewna, czy tata da jej tę wymaganą kwotę. Jowita zabrała głos i powiedziała:

– Kaja, sprawa jest jasna – Ci, którzy mają pieniądze, jadą na wycieczkę, a Ty nie, bo Cię nie stać.

Oczywiście zakomunikowała to takim tonie, który jest niedopuszczalny. Moja córka powiedziała, że Kaja bardzo się zawstydziła i posmutniała. Dzieci też zaczęły się z niej wyśmiewać.

Matka postanowiła przepisać cały majątek mojemu największemu wrogowi. Teraz zakpię z niej tak samo, jak ona ze mnie

Jej matka zadzwoniła do mnie wieczorem i nie wiedziała, co robić. W końcu zarówno ona, jak i jej mąż dbali o rodzinę, nie głodowali, no ogólnie niczego im nie brakowało, a słowa wychowawczyni nie były prawdą. Powiedziałam, żeby się zbytnio nie martwiła i że pomogę jej coś wymyślić. Jedno jest pewne – nie chciałyśmy, aby przez zachowanie tej kobiety jakiekolwiek dziecko czuło się gorzej.

Mimo wszystko dużą zagadką był dla mnie tata Kai. Zobaczyłam go ostatnio, gdy odbierałam córkę ze szkoły. Przyjechał samochodem z „kogutem” – nawet nie wiedziałam, że pracował w policji. Mężczyzna nie mógł znieść takiego chamstwa i pojawił się w szkole. Tak się złożyło, że dzieci właśnie wychodziły ze szkoły.

Kiedy przyszedł w mundurze, nawet dyrektorka odsunęła się na bok, a wychowawczyni ze spuszczoną głową cicho maszerowała do sali. Wszyscy byli przerażeni i nie wiedzieli, czego się spodziewać.

Krótko mówiąc, nie wiadomo, co zaszło dalej. Rozmowa odbywała się za zamkniętymi drzwiami między wychowawczynią, ojcem i dyrektorką. Nauczycielka pozostała na swoim stanowisku, nie straciła pracy, jednak zachowywała się odtąd inaczej – z dużo większą pokorą. Nikt nie rozpoznawał w niej tej odważnej kobiety, którą była kiedyś. Odebrano jej wychowawstwo w klasie, uczyła jedynie muzyki, a potem odeszła ze szkoły.

Prawdopodobnie dostała bardzo ważną lekcję w swoim życia. Przecież jeśli rodzice dziecka uznają, że nie trzeba za coś płacić, chociaż nie dotyczy to konkretnej sytuacji, to ludzie, a tym bardziej nauczyciele, nie mają prawa wywierać na nikim jakiejkolwiek presji. Brak doświadczenia i młody wiek nie jest żadnym usprawiedliwieniem.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

1 × 4 =

„Kai nie stać na wycieczkę, więc nigdzie nie jedzenie”. Nauczycielka oceniła pochopnie dziewczynkę, a gdy jej ojciec pojawił się w szkole, wszyscy byli po prostu w szoku