Jeśli nie zgodzę się na to, czego chce mój syn, wszystko może skończyć się tragedią

Jeśli nie zgodzę się na to, co chce mój syn, wszystko może skończyć się tragedią

Mam nastoletniego syna i naprawdę, mam już dość tolerowania jego zachowania. Teraz żąda ode mnie wyrażenia na piśmie zgody na tatuaż, ale ja kategorycznie się temu sprzeciwiam. Wcześniej miałam z nim świetną relację. Krzysiek dobrze się uczył, pomagał mi nawet w domu i często gotował coś smacznego, ale teraz wydaje mu się, że jest już dorosły i niezależny, przez co nasze relacje diametralnie się zmieniły. Najwyraźniej okres dojrzewania wywarł na niego taki negatywny wpływ.

Wszystko zaczęło się od tego, że mój syn przefarbował włosy na zielono. Kiedy zobaczyłam go po raz pierwszy po tym, co zrobił, aż się popłakałam. Nie mogłam patrzeć na tę „trawę” na głowie spokojnie. Później syn zdecydował się wykończyć mnie kolczykiem w nosie, oczywiście zrobił to znowu bez pytania i nawet słowem się wcześniej nie zająknął, że zamierza coś takiego zrobić. Potem przekłuł brwi, a ja nie miałam innego wyjścia, jak po prostu zaakceptować jego nowy wizerunek i spokojnie czekać na dzień, kiedy zmieni zdanie, będzie naprawdę dorosły i w końcu zauważy, co zrobił. Później zrozumiałam, że to był mój błąd i ta pobłażliwość dała mu wolną rękę.

– Mamo, chodź tu! Muszę z Tobą poważnie porozmawiać.

– Nie strasz mnie. Co znowu zrobiłeś?

– Rzecz w tym, że… Wiem, że nie podoba Ci się mój nowy wygląd, ale mi wszystko pasuje, a to najważniejsze. Planuję też zoperować sobie nos, ale to dopiero potem. A teraz chciałbym tatuaż.

– Co?!

– Niedawno przeczytałem artykuł, że nasi przodkowie tak robili – tatuowali się, bo różne wzory na ciele przyciągały szczęście, a ja tego właśnie chcę. Wybrałem już jeden symbol i wierzę, że przyniesie mi szczęście i bogactwo. Jest tylko jeden problem – potrzebuję Twojej zgody na piśmie, bo inaczej żaden salon nie zgodzi się na to, by wykonać mi tatuaż.

„Wiesz, jeśli nie urodzisz, to oddam to mieszkanie Indze. Ona niedługo urodzi dziecko, więc zostanę babcią”

– Krzysiek, czy Ty w ogóle siebie słyszysz? To nie tylko boli, ale jest też niebezpieczne! Tatuaże nie są odpowiednie dla pięknych chłopców.

– Oj mamo, żyjemy w XXI wieku, teraz wszystko jest możliwe i wcale nie takie straszne, tatuaże też nie są już wcale takie niebezpieczne. Cały sprzęt jest sterylny. Długo się nad tym zastanawiałem, więc to nie jest pochopna decyzja. Zgodzisz się, w ramach prezentu urodzinowego? Proszę!

– Nie! Już znoszę zielone włosy i kolczyki w nosie, ale tatuaż to za dużo! Nie mam zamiaru zmieniać swojej decyzji. Spójrz na siebie w lustrze, jesteś moim ukochanym synkiem, ale teraz wyglądasz jak straszydło!

– Jak chcesz. Ja i tak go zrobię, najwyżej u kogoś nielegalnie, a wtedy dopiero zobaczysz, jakie to może być niebezpieczne. Tylko pamiętaj, że jeśli coś mi potem będzie, to tylko z Twojej winy, bo się nie zgodziłaś!

– Nie opowiadaj bzdur!

– I co? Nie myślisz o moim zdrowiu i bezpieczeństwie, skoro nie chcesz, żebym to zrobił w normalnych warunkach?

Tego wieczoru znowu płakałam, bo nie wiem, co zrobić, aby nie skończyło się to tragedią. Jeśli nie ustąpię, Krzysiek rzeczywiście gotów jest zrobić tatuaż w jakimś podejrzanym miejscu, a jeśli się zgodzę z obawy o jego zdrowie, to jestem niemal pewna, że za chwilę pojawi się z kolejnym, jeszcze bardziej szalonym pomysłem. Nie wiem, co robić.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

12 − 11 =

Jeśli nie zgodzę się na to, czego chce mój syn, wszystko może skończyć się tragedią