Zawsze dążyłam do niezależności i nie zamierzałam na nikogo liczyć. Uważam, że dla własnego bezpieczeństwa ważnym jest, by mieć taką „poduszkę finansową”, aby w trudnych sytuacjach nie musieć martwić się o pieniądze. Moim głównym celem był zakup własnego mieszkania. Nie chciałam mieszkać z rodzicami, a potem być zdana na łaskę bądź niełaskę męża. Obiecałam sobie, że nie wyjdę za mąż, dopóki nie kupię własnego mieszkania. Udało mi się zrealizować swój cel po 8 latach ciężkiej pracy i intensywnego oszczędzania.
Kiedy wychodziłam za mąż, nasze wspólne dziecko miało już 2 lata. Miałam nadzieję, że będziemy żyć razem długo i szczęśliwie, ale widząc, że coraz więcej moich przyjaciół się rozwodzi zrozumiałam, że bez mieszkania i dachu nad głową nie da się żyć, bo jednak bywa różnie.
– Weronika, uspokój się już! Człowieka nie da się zmienić!
Na szczęście przed ślubem odziedziczyłam po babci dom na wsi. Udało mi się go sprzedać, dołożyć trochę swoich oszczędności i kupić kawalerkę. To radykalnie zmieniło moje życie i mój stan psychiczny – na lepsze, oczywiście. Po ślubie nie bałam się już, że nagle się rozwiedziemy, a ja zostanę z niczym. Teraz mogłam się cieszyć życiem i ogólnie odetchnęłam z ulgą. Kiedy z mężem przeżywaliśmy trudny moment w naszym związku, nie wyrywałam sobie włosów z głowy, bo wiedziałam, że w razie najgorszego mam się gdzie podziać. Posiadanie własnego kąta zmieniło moje podejście do rozwodu i perspektywa pojawienia się takiej ostateczności w moim życiu nie przestraszyła mnie i pozwoliło mi z większą łatwością odnosić się do problemów życiowych.
Obecnie wynajmujemy moje mieszkanie i to przynosi nam dodatkowy dochód. Pieniędzy nigdy za dużo, więc to kolejna zaleta zakupu nieruchomości przed ślubem.
Nie wiem, jak potoczy się dalej moje życie i czy będziemy żyć razem do starości, ale w razie czego mam wyjście ratunkowe. To była moja najlepsza decyzja! Swoją drogą mój mąż nie miał nic przeciwko temu. Wiedział, że zamierzam kupić kawalerkę sama mimo, że byliśmy razem w związku i planowaliśmy ślub. Nasz rodzinny budżet jest stale uzupełniany dzięki mojemu mieszkaniu, więc dla niego też wyszło to na korzyść.
