Ciotka będąc u nas w gościach powiedziała, że mieszkanie, które podarowali nam moi rodzice jest brzydkie, ja z kolei byłam za chuda i przez to w przyszłości na pewno urodzę niepełnosprawne dzieci. Co za bezczelność!

Ciotka będąc u nas w gościach powiedziała, że mieszkanie, które podarowali nam moi rodzice jest brzydkie, ja z kolei byłam za chuda i przez to w przyszłości na pewno urodzę niepełnosprawne dzieci. Co za bezczelność!

Byłam w małżeństwie tylko przez siedem miesięcy. Niby to krótko, ale przez ten czas bardzo dokładnie poznałam krewnych mojego męża. Oczywiście wcześniej wszyscy byli mili i pomocni, dopiero potem pokazali swoje prawdziwe twarze.

Na początku każdy starał się zaprezentować z jak najlepszej strony. Widziałam już jednak na samym początku, że w rodzinie męża są naprawdę „ciekawe” okazy, jak np. ciotka męża, czyli kuzynka teściowej. Ta kobieta jest energiczna, ale też niepohamowana w swoich słowach. Mój mąż przez lata życia w swojej rodzinie już przyzwyczaił się i przestał zwracać na większość dziwnych zachowań uwagi. Ja jednak myślę, że to właśnie zachowania ciotki mojego już byłego męża sprawiły, że zniechęciła mnie do pozostania w tej rodzinie.

Pewnego pięknego ranka teściowa zadzwoniła i pospiesznie poinformowała, że przyjdą do nas goście. Nie zdążyłam nawet zapytać o nic więcej. Gości powinniśmy się spodziewać najpóźniej kolejnego dnia, dlatego z mężem od razu rzuciliśmy się do sprzątania, aby być gotowym na ich przyjazd. Musieliśmy też zrobić zakupy, przygotować pokój dla gości, przemyśleć, co będziemy robić i gdzie ich zabierzemy, aby wszystko wyszło dobrze. Martwiłam się, ale w głębi duszy miałam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze.

Powiedziano nam, że syn już nigdy nie będzie chodził. Dzięki pewnego człowiekowi rozpoczął jednak nowy, lepszy rozdział w swoim życiu i wszystko się zmieniło

Ciotka męża przyjechała do nas z całą rodziną. Nawet zabrała ze sobą swoją starą matkę! Byłam przerażona i ogarnęła mnie panika, ale mąż nieco uspokoił sytuację. Próbował sam się nimi zajmować i przejąć odpowiedzialność za przyjazd swoich krewnych. Ja także starałam się mimo wszystko, aby ich pobyt przebiegł w miłej atmosferze. Rozmawiałam z nimi, zabawiałam, dbałam o nich. Byłam niezmiernie wdzięczna mojemu mężowi za to, że mnie wspierał, ale to był dopiero początek. Kiedy ciotka trochę odpoczęła po drugiej drodze, zaczęła zarzucać nas masą pytań.

Próbowałam trzymać fason, ale niezbyt mi się to udało. Kobieta nie wstydziła się niczego i zadawała bardzo intymne pytania, ale też wszystko komentowała i to niewybrednie. Uważała np. że mieszkanie, które podarowali nam nasi rodzice jest brzydkie, ja z kolei byłam za chuda i przez to w przyszłości na pewno urodzę niepełnosprawne dzieci. Jej maż nie był zbyt rozmowny. Ja już bardzo się zdenerwowałam i uznałam, że to przekraczanie naszych granic. Myślałam, że mój mąż jakoś zareaguje, ale siedział cicho. Przez cały tydzień pobytu ciotki z rordziną chodziłam zła i nie mogłam znaleźć sobie miejsca. Nie mogłam ich wyrzucić, ale wytrzymać z nimi też nie.

Traktowali mnie jak służącą, domagali się wszystkiego i odzywali się do mnie bardzo niemiło. Wszystko chcieli wiedzieć, w tym najbardziej ciotka, która przy okazji tylko mnie krytykowali. W końcu moja cierpliwość się skończyła i otwarcie powiedziałam im wprost, że mają się wynosić. Obrażeni krewni spakowali się i wyjechali, potem oczywiście rozpowiadając na całą rodzinę, jaka to okropna nie jestem.

Te odwiedziny zapamiętałam na całe życie i też zobaczyłam, że dla męża ważniejsza jest jego rodzinka niż ja. To nie mogło się skończyć inaczej niż rozwodem.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

piętnaście − osiem =

Ciotka będąc u nas w gościach powiedziała, że mieszkanie, które podarowali nam moi rodzice jest brzydkie, ja z kolei byłam za chuda i przez to w przyszłości na pewno urodzę niepełnosprawne dzieci. Co za bezczelność!