Powiedziano nam, że syn już nigdy nie będzie chodził. Dzięki pewnego człowiekowi rozpoczął jednak nowy, lepszy rozdział w swoim życiu i wszystko się zmieniło

Powiedziano nam, że syn już nigdy nie będzie chodził. Dzięki pewnego człowiekowi rozpoczął jednak nowy, lepszy rozdział w swoim życiu i wszystko się zmieniło

Kilka lat temu mój mąż zmarł i to bardzo młodo, bo w wieku 34 lat. Wszystko stało się tak nagle. Najgorsze jednak jest to, że nasz syn był świadkiem tego strasznego wydarzenia.

Przez to, co zobaczył i czego doświadczył, z dnia na dzień przestał chodzić. Lekarze i różni specjaliści mówili, że po takim urazie psychicznym nic dziwnego, że tak się stało. Istniała szansa, że mój syn znów będzie kiedyś chodził, ale była ona niewielka, dlatego trzeba było przygotować się na wszystko.

Mimo takich prognoz robiłam to co mogłam, aby mój syn był szczęśliwy. W wieku 10 lat jeździł na wózku inwalidzkim… Nigdy nie sądziłam, że coś takiego nas spotka. Oprócz tego, że syn przestał chodzić, stracił też wszystkich znajomych i przyjaciół – nikt nie chciał mieć kontaktu z kaleką. Od tego czasu zaczął zamykać się w sobie, więc postanowiłam zatrudnić dla niego opiekuna, aby miał jakiś kontakt z innym człowiekiem niż ja. Wiedziałam, że mój syn tęskni za dziadkiem, który zmarł kilka lat temu oraz czułam, że bardzo brakuje mi ojca, więc miałam nadzieję, że gdy zatrudnię dla niego jakiegoś mężczyznę, to trochę rozjaśni to mojemu synowi życie. Kandydata na to stanowisko znalazłam dość szybko. Ja z tym mężczyzną zresztą prawie od razu także znalazłam wspólny język.

W telefonie żony znalazłem dziwną wiadomość. Jeszcze nie wiedziałem, czego się zaraz dowiem i że całkowicie stracę do niej zaufanie

Przyjechałam do jego domu, żeby z nim porozmawiać. Krótko opowiedział o sobie, pokazał, gdzie i jak mieszka, przedstawił mi swojego psa. Poczułam, że się zaprzyjaźnimy, bo wydawał się być bardzo dobrym człowiekiem. Zaoferowałam temu mężczyźnie dobre pieniądze. Po zapoznaniu się z moją historią chciał odmówić przyjmowania tak wysokiej zapłaty, ale nalegałam bo uważam, że każda praca musi być należycie opłacona. Kilka dni później przyszedł do nas na dzień próbny. Nie wiem, jak to zrobił, ale syn natychmiast go polubił.

Był zachwycony towarzystwem tego mężczyzny i zawsze bardzo się denerwował, gdy musiał wracać do domu. Po kilku tygodniach syn powiedział, że chce go odwiedzić w jego domu. Bardzo chciał zobaczyć jego psiaka. Nie miałam nic przeciwko temu, bo ufałam temu mężczyźnie. Umówiliśmy się, że syn będzie u niego przez cały weekend. To, co wtedy tam się działo, usłyszałam już od opiekuna. Na początku nawet nie wierzyłam własnym uszom. Ogólnie rzecz biorąc, pierwszego dnia opiekun oprowadził mojego syna po swoim domu, syn poznał jego psa. Wydawało się, że nic nie może zakłócić tej sielanki, ale po obiedzie wydarzyło się coś niesamowitego.

Syn poprosił mężczyznę, aby zostawił go na chwilę samego w ogrodzie, chciał przed sen podelektować się jeszcze świeżym powietrzem. Mężczyzna mieszkał za miastem, a tam powietrze było znacznie lepsze niż w mieście, gdzie z kolei my mieszkamy. W tym czasie facet przyłożył głowę do poduszki i nieoczekiwanie zasnął. Kiedy syn wjechał do domu na wózku i zawołał mężczyzna, ten nie odpowiedział. Syn był bardzo przestraszony, podjechał do pokoju i zobaczył, że mężczyzna leży na łóżku i się nie rusza. Bał się, że coś się stało. Wstał mechanicznie i przeszedł kilka kroków, zanim upadł na kolana przed łóżkiem. Hałas obudził mężczyznę. W tym samym momencie mężczyzna zadzwonił do mnie i opowiedział mi o wszystkim, co się wydarzyło.

Godzinę później przytulałam już syna i płakałam ze szczęścia. Tak rozpoczął się nowy rozdział w naszym życiu. Krok po kroku syn zaczął chodzić, ale tylko pod ręką z jego opiekunem.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

4 × jeden =

Powiedziano nam, że syn już nigdy nie będzie chodził. Dzięki pewnego człowiekowi rozpoczął jednak nowy, lepszy rozdział w swoim życiu i wszystko się zmieniło