Ciągle przepraszam męża, czuję się winna, a on wykorzystuję tę sytuację i się do mnie nie odzywa

Ciągle przepraszam męża, bo uważa, że wszystko co dzieje się złego, jest moją winą

Pokłóciliśmy się z mężem i tak, to oczywiście w jakimś stopniu także moja wina. Bywam niespokojna, wręcz czasami nerwowo się zachowuję, ale nigdy nie obraziłam męża. On jednak czuje inaczej i teraz chodzi ciągle urażony, a ja już nie mogę na to patrzeć i chyba każdy wie, że życie w takiej atmosferze jest naprawdę ciężkie. Próbowałam już kilka razy załagodzić sytuację, podchodziłam do niego, by go przytulić, robiłam pyszny obiad lub kolację, ale on wciąż patrzy na mnie wrogo. Odrzuca mnie i traktuje jak powietrze, kiedy chcę bliskości. Odpycha, jakby się mną brzydził.

Cały czas słyszę z ust męża, że sama jestem winna tej sytuacji i zupełnie nie chce nawiązać ze mną nawet rozmowy na ten temat. To bardzo mnie boli i nie rozumiem, dlaczego się tak zachowuje. Przeprosiłam go, wyciągnęłam do niego pierwsza dłoń, mimo że nie musiałam, a też to nie było dla mnie łatwe. Nie wiem też, co mąż chce tym osiągnąć, wykończyć mnie psychicznie? Naprawdę nie da się żyć w takiej atmosferze i mnie to okropnie męczy.

Jak przekonać dziewczynę do tego, by nie robiła aborcja i donosiła ciążę?

Nie wiem, co mam zrobić, bo widzę, że mąż nie zamierza zmieniać swojej postawy. Może czeka, aż będę go błagać o przebaczenie, ale aż tak się nie poniżę, tym bardziej że nie zrobiłam nic złego. Ludzie przebaczają sobie gorsze rzeczy, a on nie może wybaczyć mi tego, że podniosłam na niego w nerwach głos! Normalnie przeprosiłam, chciałam go przytulić, ale on powiedział mnie odepchnął.

Czy powinnam spróbować jeszcze raz przeprosić, czy po prostu już nic nie robić? Trudno mi to znieść. tym bardziej że nie wiem, jak długo nie zamierza się do mnie odzywać. Żyję jak na beczce prochu, bo nie wiem, w którym momencie mi wybaczy, a w którym znowu się obrazi i przestanie ze mną rozmawiać.

Czy ktoś miał podobną sytuację w rodzinie i może mi pomóc?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

szesnaście − 16 =

Ciągle przepraszam męża, czuję się winna, a on wykorzystuję tę sytuację i się do mnie nie odzywa