Były mąż po rozwodzie olewa syna i nie jest w stanie złożyć mu nawet głupich życzeń w dniu jego urodzin

Były mąż po rozwodzie olewa syna i nie jest w stanie złożyć mu nawet głupich życzeń w dniu jego urodzin

Były mąż po tym, jak wziął ze mną rozwód, przestał praktycznie interesować się synem i w ogóle nie uczestniczy w jego życiu. Nawet nie potrafił złożyć synowi życzeń z okazju jego urodzin osobiście, czy chociażby przez telefon, tylko zrobił to za pomocą publicznego posta w mediach społecznioścwych, który brzmiał „sto lat!”. Pewnie napisał go od niechcenia i tylko dlatego, że dostał powiadomienie, jakie dostaje się, gdy ktoś ze „znajomych” ma urodziny. Syn ma dopiero 15 lat i naprawdę zależy mu na uwadze ojca, a ten najzwyczajniej w świecie ma go gdzieś.

Mój 15-letni brat wyrasta na prawdziwego przestępcę. Obraża całą rodzinę, okrada uczciwych ludzi, ale matce to nie przeszkadza, bo brat daje jej pieniądze

Od wspólnych znajomych dowiedziałam się, że najprawdopodobniej obecna sytuacja jest spowodowana tym, że drugaa żona mojego byłego męża zabrania mu widywania i kontaktowania się z własnym synem. Mają troje dzieci, ale czy to powód, żeby olać swoje pierwsze dziecko? No i chyba były mąż ma swój rozum i sam potrafi zdecydować o tym, czy chce mieć kontakt z własnym synem, czy też nie. Zresztą, czy to takie trudne poświęcić parę minut i złożyć życzenia własnemu dziecku? Nie musiałby nawet dawać prezentu, niech tylko zadzwoni i złoży głupie życzenia! Synowi od razu zrobiłoby się lepiej.

Mój mąż ciągle jest na mnie obrażony o to, że po tym, jak dowiedziałam się o jego zdradzie, ot tak go odrzuciłam. Być może to, jak teraz traktuje syna to taka zemsta na mnie i chce pokazać, że skoro nie potrafiłam go przyjąć po zdradzie, to pokutować za to będę nie tylko ja, ale i syn. To byłoby obrzydliwe – jak można odgrywać się na własnym dziecku? To też na pewno nie sprawka byłej teściowej, ponieważ ta ma regularny kontakt z wnukiem i wcale o nic mnie nie obwinia. Gdy powiedziałam jej o wszystkim, przeprosiła nawet za swojego syna, ale przecież nie jest niczemu sama winna.

Życzę mojemu byłemu mężowi, aby miał jakieś problemy ze swoimi dziećmi z drugiego małżeństwa. Niech go ignorują i najlepiej porzucą na starość. Może wtedy zrozumie swój błąd i zwróci się do Adama, ale będzie już za późno.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

pięć × 4 =

Były mąż po rozwodzie olewa syna i nie jest w stanie złożyć mu nawet głupich życzeń w dniu jego urodzin