Brak potomka – spadkobiercy zniszczył wieloletnią miłość, a może to po prostu wymówka?

Brak potomka - spadkobiercy zniszczył wieloletnią miłość, a może to po prostu wymówka

Spotkałam ostatnio przypadkiem moją znajomą i powiedziała mi, że jej małżeństwo rozpada się w szwach. Wszystko dlatego, że nie mają dzieci. Nie chodzi o to, że jej mąż jakoś szczególnie kocha dzieci i nie wyobraża sobie bez nich życia, absolutnie – sprawa dotyczy czego innego.

Jej mąż ubolewa nad brakiem spadkobiercy. Powtarza, że wśród jego przyjaciół i znajomych nie ma małżeństwa, gdzie nie byłoby chociaż jednego dziecka, chociaż zwykle mają po dwoje albo troje. Dzięki temu jego koledzy są dumni, bo wiedzą, że mają kogoś, kto przejmie po nich dom, biznes czy gospodarstwo. Najgorsze było też to, że zarówno rodzice Matyldy, jak i jej teściowie zaczęli coraz bardziej naciskać i przekonywać ich do tego, że jak najszybciej powinni postarać się o dziecko.

Zapytałam więc Matyldę, czy brak dzieci to był na początku ich świadomy wybór, czy zrządzenie losu. Odpowiedziała, że starali się o dziecko, ale bez skutku. Byli nawet w klinice leczenia niepłodności, ale na niewiele się to zdało, bo oboje niby są zdrowi, ale dziecka nie ma. Matylda proponowała więc mężowi opcję z adopcją, ale on nie chce o tym słyszeć, bo nie wyobraża sobie wychowywania cudzego dziecka i powtarza, że jeśli ma zostać ojcem, to tylko swojego biologicznego potomka.

Zjadacie pół lodówki, moja pensja nie jest z gumy, nie możemy was wyżywić!

Dla mnie to trochę niedorzeczne i nie wiem, kto to wszystko wymyślił. Jak kwestia braku dziecka może zrujnować niegdyś zgodne małżeństwo? My z mężem także nie mamy dzieci, ale jesteśmy bardzo szczęśliwi. Poświęcamy sobie każdą wolną chwilę, jedziemy tam, gdzie chcemy, a nie tam, gdzie byłoby lepiej dla dzieci. Rozwijamy się, skupiamy na sobie i korzystamy z życia. Jeśli chcemy iść do teatru, to tam idziemy, tak samo możemy iść do restauracji, kiedy mamy na to ochotę i nie musimy zastanawiać się nad tym, czy będziemy mieli z kim zostawić dziecko. W naszym domu zawsze panuje porządek. Kupujemy sobie wszystko, czego zapragniemy, niczego sobie nie odmawiamy, w nocy wysypiamy się i w pełni cieszymy się życiem.

Czy brak potomka i tym samym spadkobiercy naprawdę może zniszczyć prawdziwą miłość? Jak dla mnie to głupia wymówka! A Wy co o tym sądzicie?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziewiętnaście + 13 =

Brak potomka – spadkobiercy zniszczył wieloletnią miłość, a może to po prostu wymówka?