Moja babcia kochała tylko mojego brata, a mnie traktowała jak powietrze. To mojemu bratu kupowała słodycze, najlepsze zabawki, a mnie nie dostawało się nic. Brat się przede mną chwalił i chociaż tyle dobrego, że nigdy nie był skąpy i potem się wszystkim ze mną dzielił.
Babcia przepisała w spadku mieszkanie bratu, dała mu także znaczną kwotę pieniędzy, kiedy wchodził w dorosłość, a mama wtedy zrekompensowała mi tę różnicę i też podarowała trochę pieniędzy. Kiedy brat wziął ślub i zamieszkał w mieszkaniu po babci, ja miałem w końcu więcej miejsca dla siebie w mieszkaniu rodziców. Później ja też wziąłem ślub i z żoną postanowiliśmy, że zamieszkamy sami, dlatego kupiliśmy małe mieszkanie. Mama mi w tym pomogła i przepisała mi swoje mieszkanie, abym potem, po jej śmierci, miał gdzie mieszkać, a moje dzieci wtedy mogłyby zająć nasze mieszkanie. Brat, mając mieszkanie od babci, nie chciał rościć sobie praw do mieszkania po rodzicach. Na szczęście z bratem przez całe życie miałem świetne relacje. Kiedy babcia umierała, do szpitala przyjechał sam brat, ja nie zamierzałem jej wtedy odwiedzać i się z nią żegnać. Nie kochałem jej tak samo, jak ona nie kochała mnie.
Koleżanki z pracy obgadują mnie za moimi plecami. Dowiedziałam się o tym w dość nietypowy sposób
Najważniejsze jest to, aby rodzice kochali jednakowo dzieci i u nas właśnie tak było. Dla dzieci najważniejsi są rodzice i rodzeństwo, a dziadkowie? Dziadkowie nie są tak ważni, niektóre dzieci w ogóle ich nie mają. Niech dziadkowie kochają wnuki, jeśli chcą i mogą, ale jeśli nie, to rodzice powinni wtedy wyrównywać te braki. Miłość dziadków to tylko bonus, który nie powinien doprowadzać do tego, że rodzeństwo
się poróż
ni czy pokłóci. Najważniejsza jest miłość w rodzinie i o nią należy dbać, pielęgnować to uczucie, a mniejsze uczucie do jednego z dzieci nie powinno na nie wpływać.

