Autor: Dominika Mazurek
Suknia, którą uszyła sama Wanda Pracuję w salonie sukien ślubnych przy ulicy Piotrkowskiej w Łodzi już
Mam czterdzieści jeden lat i tego wieczoru stałem na schodach własnego domu jak intruz. Nie kłamię, jeśli
Miałam sześćdziesiąt cztery lata, kiedy Wiesiek po czterdziestu latach małżeństwa kupił sobie skórzane
Miałam sześćdziesiąt jeden lat, kiedy Ryszard zaczął się golić dwa razy dziennie. Trzydzieści cztery
Nazywam się Barbara Wilczek i od dwudziestu jeden lat jestem kelnerką w barze przy dworcu w Katowicach.
Nigdy nie sądziłam, że najważniejszy dzień mojego życia zamieni się w upokorzenie, którego nie zapomnę
Szpital przy ulicy Kopernika w Bydgoszczy pachniał tym samym co zawsze o tej porze roku — mokrym listopadowym
Dwadzieścia trzy lata. Tyle trwała nasza znajomość. Poznałyśmy się na pierwszym roku studiów w Krakowie
Nazywam się Marek, mam czterdzieści dwa lata i przez jedenaście lat prowadziłem warsztat blacharsko-lakierniczy
Zanim napiszę tę historię, muszę zaznaczyć: to ma być wersja opowiedziana z perspektywy drugiej strony









