PL
013
Ostatnia Niedziela Lutego
Mam czterdzieści dwa lata i własną pralnię chemiczną na warszawskiej Pradze. Dwa lata temu ożeniłem się
PL
038
65 złotych za sobotę, które należały tylko do mnie
Nazywam się Barbara, mam sześćdziesiąt cztery lata i od półtora roku w każdą sobotę rano wychodzę z domu sama.
PL
035
Żółta torebka Haliny
Nazywam się Jerzy Mazur. Mam sześćdziesiąt siedem lat i od trzech lat, w każdą sobotę o ósmej czterdzieści
PL
015
Mężczyzna, który nie zapłacił za chleb
W Łodzi, na Bałutach, w kamienicy przy ulicy Wojska Polskiego, mieszkał trzydziestoośmioletni Tomasz.
PL
086
Piła, która czekała piętnaście lat
Niedzielny rosół pachniał na całe mieszkanie, w telewizorze leciał mecz Lecha z Legią, a syn odrabiał
PL
020
Widok z okna kuchni na ósme piętro w Łodzi
Pracuję w tej przychodni od jedenastu lat. Rejestracja, okienko trzecie. Przez moje ręce przechodzi dziennie
PL
08
Wszystko przez tę różową sukienkę
Tamtego lipcowego poranka wiało od pól tak, że firanka w kuchni unosiła się sama. Mieszkamy pod Siedlcami
PL
025
Nocna zmiana numer sześć
W szpitalu powiatowym w Radomiu nocą słychać wszystko: stukanie obcasów o linoleum, szum respiratora
PL
026
Serce po przeszczepie
Byłam w siódmym miesiącu ciąży, kiedy pielęgniarka na oddziale kardiologicznym w szpitalu przy ulicy
PL
012
Kolacja o dziewiętnastej trzydzieści, telewizor o dwudziestej i nagle pusta poduszka obok
Czterdzieści jeden lat po ślubie i pewnego wieczoru zrozumiałem, że moja żona nie chodzi spać wcześnie